Polski Związek Judo zabrał głos w sprawie incydentu podczas turnieju judo w Bielsku-Białej po którym izraelski klub i ambasada oskarżyły uczestników zawodów o antysemityzm. - Zajście miało charakter wyłącznie sportowo-organizacyjny i wynikało z konkretnych zachowań trenera, a nie z pochodzenia uczestników - pisze PZJ.

Kulisy awantury na turnieju w Bielsku-Białej. Trener z Izraela rzucił się na sędziego, mamy nagranie WIDEO

Na podstawie analizy relacji organizatorów, sędziów, świadków oraz dostępnych materiałów wideo, Związek zakwalifikował zdarzenie jako „poważne naruszenie zasad porządku sportowego”. Według ustaleń zawartych w komunikacie, incydent polegał na użyciu siły wobec sędziego oraz agresywnym zachowaniu członków jednej z zagranicznych ekip. Choć jej nazwa nie pada, mowa o Golden Fighters z Izraela. 

Organizatorzy, działając zgodnie z regulaminami sportowymi, podjęli decyzję o wykluczeniu danej drużyny z turnieju. Jak podkreśla PZ Judo, decyzja ta była podyktowana „troską o bezpieczeństwo zawodników, sędziów i uczestników wydarzenia”. Związek zaznaczył, że sytuacja miała charakter jednostkowy.

W komunikacie wskazano, że pozostałe ekipy zagraniczne, w tym druga drużyna z Izraela, brała udział w turnieju bez żadnych zakłóceń do samego końca. Polski Związek Judo podkreślił, że w pozostałym zakresie „rywalizacja sportowa oraz ceremonia dekoracji przebiegały w spokojnej i sportowej atmosferze”.

Czytaj: Skandal na turnieju judo w Bielsku-Białej. Prokuratura nakazała wszcząć postępowanie

Polski Związek Judo stwierdził, że „nie znajduje podstaw do łączenia tego incydentu z jakimikolwiek kwestiami narodowościowymi, religijnymi czy ideologicznymi”. Zajście miało charakter wyłącznie sportowo-organizacyjny i wynikało z konkretnych zachowań trenera, a nie z pochodzenia uczestników.

Związek jednoznacznie potępił wszelkie przejawy agresji. W podsumowaniu komunikatu podkreślono, że agresja fizyczna lub słowna wobec sędziów, trenerów czy zawodników jest niedopuszczalna i stoi w sprzeczności z fundamentalnymi wartościami sportu, takimi jak: szacunek, samokontrola, zasady fair play.

W poniedziałek nasza redakcja zwróciła się do rzecznika Ministerstwa Spraw Zagranicznych o zajęcie stanowiska wobec twierdzeń Ambasady Izraela. Dopiero we wtorek po południu rzecznik resortu zabrał głos, piszemy o tym: Atak na sędziego, a nie antysemityzm. MSZ prostuje wersję wydarzeń Ambasady Izraela.

bak