Wydarzenia, do których doszło w Bielsku-Białej podczas międzynarodowego turnieju judo, znalazły swój finał w organach ścigania. Choć zaatakowany sędzia nie złożył zawiadomienia, sprawą zajęła się prokuratura nakazując przeprowadzenie czynności z urzędu. Jak ustaliliśmy, uderzony przez trenera z Izreala sędzia, to policjant.

Kulisy awantury na turnieju w Bielsku-Białej. Trener z Izraela rzucił się na sędziego, mamy nagranie WIDEO

Decyzję o rozpoczęciu czynności procesowych podjął i polecił wykonać prokurator rejonowy Zbigniew Długosz. Postępowanie prowadzone jest w kierunku spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu pokrzywdzonego, którt to spowodował roztrój ciała na czas nie dłuższy niż siedem dni.

Ustalenie personaliów i przeprowadzenie czynności procesowych z uderzonym sędzią nie będzie dla policji trudne. Jak ustaliła nasza redakcja, sędzia zaatakowany przez trenera z Izraela to policjant pracujący w Samodzielnym Pododdziale Prewencji Policji w Wapienicy – to formacja, która nie podlega pod komendanta miejskiego policji w Bielsku-Białej, a bezpośrednio pod Komendę Wojewódzką Policji w Katowicach.

Mężczyzna uderzony przez izraelskiego trenera nie złożył zawiadomienia – jak twierdzi organizator, nie chciał stwarzać dodatkowych problemów. Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Południe, właściwa dla miejsca organizacji turnieju judo w hali pod Dębowcem, poleciła jednak podjęcie czynności z urzędu.

Według naszych informacji, drużyna Golden Fighters z Izraela, której krewki trener zaatakował sędziego podczas sobotniego turnieju w Bielsku-Białej, najprawdopodobniej przebywa jeszcze w Polsce. Po zakończeniu turnieju drużyna udała się do Krakowa. Stamtąd miała w środę wrócić do ojczyzny.

bak