To trenerzy klubu z Izraela, którzy nie potrafili pogodzić się z werdyktem sędziego, najpierw utrudniali rozpoczęcie kolejnego pojedynku, następnie szarpali, a jeden z nich uderzył sędziego. W pewnym momencie w hali doszło do szamotaniny, która o mały włos nie przerodziła się w zbiorową bójkę. Organizator odpiera zarzuty o antysemityzmie, tłumacząc, że drugi klub z Izraela brał udział w turnieju do końca. Naszej redakcji udało się dotrzeć do nagrania prezentującego zajście.

Od niedzieli izraelskie media grzmią o antysemityzmie i fizycznym oraz słownym ataku na dzieci uczestniczące w turnieju judo w Bielsku-Białej. W sprawę włączyła się Ambasada Izraela (czytaj w artykule: Międzynarodowy skandal podczas zawodów w Bielsku-Białej. Ambasada Izraela żąda wyjaśnień).

Jej stanowiskiem jest zaskoczony Tomasz Chmielniak. Prezes klubu Janosik i organizator turnieju w Bielsku-Białej stanowczo zaprzecza, jakoby to młodzi zawodnicy padli ofiarą agresji. Jeszcze przed publikacją oficjalnego komunikatu dyplomatycznego, pracownik ambasady kontaktował się z prezesem.

Według relacji organizatora turnieju judo w Bielsku-Białej, przedstawionej również stronie izraelskiej, sytuacja wyglądała odwrotnie – to sędzia został zaatakowany przez szkoleniowca. Całe zdarzenie zostało zarejestrowane, co pozwala na dokładną weryfikację przebiegu walki oraz słuszności werdyktu. Z relacji wynika, że trener dopuścił się rękoczynów, co skutkowało natychmiastowym wykluczeniem całego klubu Golden Fighters z zawodów za agresywne zachowanie i rażące naruszenie zasad fair play.

Organizator stanowczo odpiera przy tym zarzuty o antysemityzm. Podkreśla, że w turnieju brały udział dwa kluby z Izraela – drugi zespół rywalizował do samego końca, a dzieci bez żadnych przeszkód odebrały wywalczone medale. Ponadto w niedzielę - już po zakończeniu zawodów - pozwolono wykluczonej drużynie przeprowadzić trening w hali w Bielsku-Białej. Mimo tego twierdzili, że dostali zakaz, co jest nieprawdą.

Tomasz Chmielniak dodaje, że judo to „biała dyscyplina” oparta na szacunku, w której nie ma miejsca na przemoc, zwłaszcza podczas zawodów dla młodzieży. Dorośli powinni być wzorem, a nie uczyć złych postaw.

Ustalenia organizatora, co do przebiegu wydarzeń potwierdza kom. Sławomir Kocur, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej. Sędzia, którego nietykalność cielesną naruszył trener z Izraela, nie zdecydował się złożyć zawiadomienia, by nie robić dodatkowych problemów organizatorowi.

Naszej redakcji udało się również dotrzeć do nagrania wideo, na którym widać całe zajście.

bak