Bielsko-Biała miastem tkaczy. Jak wybrać tekstylia na taras, które przetrwają wiele sezonów?
Bielsko-Biała, nazywane niegdyś „polskim Manchesterem”, od XIV wieku było jednym z najważniejszych ośrodków sukiennictwa i tkactwa w tej części Europy – miejscowi rzemieślnicy znali się na tkaninie lepiej niż mieszkańcy niejednego innego regionu kraju. To dziedzictwo, choć dziś kojarzone głównie z historią przemysłu, ma zaskakująco praktyczne przełożenie na współczesny wybór tekstyliów – także tych, które mają służyć na zewnątrz, na tarasie czy balkonie.
Tradycje tkackie w Bielsku-Białej
Tkactwo i sukiennictwo towarzyszyły Bielsku od chwili nadania praw miejskich w 1312 roku, a już w kolejnych stuleciach miasto rozwinęło się w poważny ośrodek rzemieślniczy, korzystający ze strategicznego położenia na szlaku handlowym między Krakowem a Wrocławiem. W XIX wieku produkcja włókiennicza nabrała rozmachu przemysłowego – powstawały wielkie manufaktury i fabryki, a wyroby stąd trafiały w głąb monarchii austro-węgierskiej i dalej, do Europy. To właśnie ten okres przyniósł miastu przydomek „polskiego Manchesteru”, nawiązujący do angielskiej stolicy przemysłu tekstylnego. Ta wielowiekowa tradycja pozostawiła po sobie coś więcej niż fabryczne mury i historyczne kamienice – zostawiła w mieście swoisty instynkt jakości, rozumienie, że materiał, z którego coś wykonano, decyduje o jego trwałości znacznie bardziej niż sam wygląd. Dlatego partner dzisiejszego artykułu, sklep z wyposażeniem do ogrodu i tarasu Focus Garden, przygotował kilka porad, jak wybrać tkaniny do ogrodu, które ozdobią go przez wiele sezonów.
Czego możemy się nauczyć z dawnych tkackich tradycji?
Rzemieślnicy pracujący w bielskich manufakturach oceniali jakość surowca w sposób, który dziś nazwalibyśmy intuicyjnym, ale opartym na twardych, praktycznych kryteriach: gęstości splotu, elastyczności włókna, odporności na rozciąganie i wytarcie. Dobre sukno musiało wytrzymać lata użytkowania, nie tracąc przy tym swoich właściwości. To także kryteria, którymi warto się kierować przy wyborze tkanin przeznaczonych na zewnątrz domu. Praktycznych wskazówek na temat doboru materiałów odpornych na pogodę dostarczają współczesne projekty ogrodowe, które pomagają dopasować tekstylia do trudnych warunków zewnętrznych.
Różnica polega głównie na tym, przed czym tkanina ma bronić, tekstylia ogrodowe muszą wytrzymać deszcz, intensywne promieniowanie UV i wielogodzinną ekspozycję na słońce, aby ogród posiadał dekorację równie trwałą co reszta jego wyposażenia.
Jakie powinny być tekstylia ogrodowe?
Wybierając tekstylia na zewnątrz, lepiej patrzeć na konkretne parametry, a nie tylko na sam wygląd. Tkaniny akrylowe i poliestrowe z odpowiednią impregnacją najlepiej radzą sobie z wilgocią, po deszczu wysychają szybko, nie zatrzymując wody w swojej strukturze, co pozwala uniknąć pleśni i nieprzyjemnego zapachu. Odporność na promieniowanie UV decyduje z kolei o tym, jak długo tkanina zachowa swój pierwotny kolor, tanie materiały szybko spłowieją na słońcu już po jednym intensywnym sezonie.
Dobrze też sprawdzić gęstość splotu, zupełnie jak robili to dawni bielscy tkacze, im gęściej utkany materiał, tym lepiej opiera się rozciąganiu i przetarciu w miejscach, które zużywają się najszybciej, na przykład na krawędziach poduszek czy siedzisk. Solidnie wykonane pokrowce i materiały o wysokiej gramaturze bez problemu zniosą codzienne użytkowanie.
Poduszki i pokrowce, które przetrwają sezon
Poza samą tkaniną liczy się też sposób jej wykończenia. Zdejmowane, pralne pokrowce znacznie ułatwiają utrzymanie poduszek w dobrym stanie przez wiele sezonów, pozwalając na regularne czyszczenie bez konieczności wymiany całego elementu. Dobrym nawykiem jest też chowanie tekstyliów w suchym miejscu podczas dłuższych okresów deszczowej pogody oraz na zimę, nawet najlepsza tkanina znosi ciągłą wilgoć gorzej niż okresowe, kontrolowane użytkowanie.
Tkanina jako dopełnienie mebli
Odpowiednio dobrane tekstylia potrafią całkowicie odmienić nawet najprostsze meble ogrodowe, miękkie poduszki na twardych krzesłach czy narzuta na leżaku natychmiast zmieniają surową konstrukcję w przytulne miejsce do odpoczynku. Ta sama zasada obowiązywała zresztą w dawnym bielskim rzemiośle: sama konstrukcja, choćby najlepsza, nigdy nie była wystarczająca bez odpowiedniej tkaniny, która nadawała jej ostateczny charakter.
Podobnie jak dobry krawiec dobierał kiedyś sukno pod konkretny krój, tak dziś najlepiej dobrać tkaninę pod konkretny mebel i to, jak zamierzasz z niego korzystać – inaczej dla krzesła używanego codziennie przy stole, a inaczej dla leżaka wyciąganego tylko na wakacyjne popołudnia. Solidne meble i dobrze dopasowane poduszki powinny tworzyć zgrany komplet, który przetrwa lata.
Miasto, które przez stulecia uczyło Europę szacunku do dobrze wykonanej tkaniny, wciąż ma w tym względzie czego nauczyć – nawet jeśli dziś chodzi już nie o sukno na płaszcz, lecz o poduszkę na leżak wystawioną na letnie słońce.
Klauzula informacyjna ›