Jak się przygotować do matury, jeśli chcesz iść na medycynę?
Kiedy już od dłuższego czasu kiełkuje Ci w głowie myśl, że chcesz iść na medycynę, to doskonale wiesz, że tu już przyzwoity wynik na maturze to za mało. Potrzebujesz zgarnąć naprawdę solidną liczbę punktów z biologii i chemii. Możesz być bardzo ambitny, uczyć się długo i intensywnie, a mimo to mieć gorszy wynik od kogoś, kto uczył się po prostu inaczej. Koniec z powielaniem tych samych metod. Czas wejść na wyższy poziom nauki przed maturą!
Myśl jak egzaminator, nie jak uczeń
Z pewnością słyszałeś takie powiedzenie jak „uczeń przerósł mistrza”. A czy pomyślałeś o tym, by spróbować pomyśleć bardziej jak… egzaminator? Istnieje bowiem coś, co nazywamy elaborative interrogation. To metoda opisana przez M. Pressleya już w latach 80., która polega na tym, by zadawać sobie pytanie „dlaczego?”, zamiast „co to jest?”. W ten sposób łączysz nowe informacje z tym, co już wiesz, a to wzmacnia rozumienie. Przykładowo, wybierając kurs z chemii, w którym znajdziesz zarówno teorię, jak i masę praktyki, czytając kolejne rozdziały, zadawaj sobie dużo pytań.
Weźmy to jednak na przykładzie: zamiast uczyć się, o funkcji hormonu wzrostu, zapytaj sam siebie: dlaczego jego nadmiar powoduje gigantyzm? Albo: dlaczego jego niedobór wpływa na metabolizm? Taki typ myślenia punktuje egzaminator!
Ucz się na przykładach
Wspomnieliśmy już, że przysłowiowe kucie czegoś, nie jest raczej najlepszym pomysłem. Zamiast tego warto spróbować uczyć się na przykładach. Rozprawiał już o tym J. Sweller w swojej pracy o tzw. worked examples. Już tłumaczymy.
Weź rozwiązane już przez kogoś zadanie i analizuj je krok po kroku. Tłumacz sobie i rozpisuj każdy jego etap. Następnie spróbuj rozwiązać bardzo podobne zadanie samodzielnie. Dopiero na końcu przechodź stopniowo do coraz trudniejszych wariantów. Możesz w tym celu skorzystać z gotowych zbiorów i vademecum: https://wiecejnizmatura.pl/vademecum-chemia. W razie potrzeby zapytaj eksperta, jak rozwiązać dane zadanie i następnie spróbuj rozwiązać podobne samodzielnie.
To działa z bardzo prostego powodu: bo zarówno chemia, jak i biologia rozszerzona zawierają powtarzalne struktury zadań. Są doświadczenia, obliczenia i ciągi przyczynowo-skutkowe. Jeśli najpierw poznasz poprawny tok myślenia, a potem spróbujesz go odtworzyć, to zmniejszasz w ten sposób obciążenie poznawcze.
Ucz się tworzyć wiedzę
Brzmi dość nieprawdopodobnie, a jednak działa! L. Fiorella i R. Mayer w swojej pracy opisali metodę uczenia się przez tworzenie treści. Nie chodzi o to, że masz wymyślać koło na nowo. Jednak po przeczytaniu jakiegoś działu, spróbuj napisać jego streszczenie na kartce, narysuj schemat, a nawet spróbuj wytłumaczyć to zagadnienie komuś innemu. W ten sposób nie tylko przetwarzasz informację, ale je tworzysz jej reprezentację, a to doskonale wzmacnia rozumienie.
Trenuj refleksję
To jedna z ciekawszych metod, opisana przez M. Lovett. Nazywamy ją exam wrappers, czyli strukturalną analizą po sprawdzianie czy arkuszu. Brzmi dość skomplikowanie, ale wcale takie nie jest.
Większość uczniów po próbnym arkuszu patrzy tylko i wyłącznie na wynik. Tymczasem największa wartość leży gdzie indziej. Odpowiedz sobie na te trzy pytania:
- Gdzie straciłem punkty i dlaczego?
- Czy mój błąd wynikał z braku wiedzy, złej strategii czy pośpiechu?
- Co powinienem zmienić w nauce przed kolejnym podejściem?
Ta metoda pomoże Ci nauczyć się zarządzać własnym uczeniem się, a nie tylko materiałem. Jeśli nie do końca wiesz, jak odpowiedzieć na któreś z tych pytań, warto sięgnąć po kursy maturalne i skonsultować swoje wątpliwości z mentorem.
Wypróbuj to przy okazji następnego sprawdzianu czy próbnego egzaminu, a sam się przekonasz, jak o wiele lepiej pójdzie Ci następnym razem!

Artykuł sposnorowany
Klauzula informacyjna ›