W polskim prawie istnieje pojęcie przedawnienia długu, które budzi wiele emocji – zarówno po stronie wierzycieli, jak i dłużników. Czy oznacza ono, że dług znika? Kiedy następuje przedawnienie i jakie skutki niesie dla obu stron? Wyjaśniamy krok po kroku!

Czym jest przedawnienie długu?

Przedawnienie długu to instytucja prawa cywilnego, zgodnie z którą po upływie określonego czasu wierzyciel traci możliwość skutecznego dochodzenia swojego roszczenia przed sądem.

W art. 117 § 2 Kodeksu cywilnego czytamy, że: „po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia”. [1]

Nie oznacza to jednak, że zobowiązanie całkowicie znika – dług nadal istnieje, ale staje się tzw. zobowiązaniem naturalnym. W praktyce oznacza to, że wierzyciel nie ma już prawa zmusić dłużnika do zapłaty w drodze egzekucji komorniczej, ale dłużnik nadal może spłacić należność dobrowolnie.

Terminy przedawnienia długu

Czas, po którym następuje przedawnienie długu, zależy od rodzaju zobowiązania:

  • 6 lat – ogólny termin przedawnienia dla roszczeń majątkowych (przed 2018 rokiem było to 10 lat);

  • 3 lata – dla roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej i świadczeniami okresowymi (np. czynsz, odsetki);

  • 2 lata – dla roszczeń z tytułu sprzedaży dokonanej w ramach działalności gospodarczej;

  • 1 rok – dla roszczeń wynikających z przewozu osób i rzeczy.

Terminy te liczy się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne, czyli np. od daty wskazanej na fakturze lub w umowie kredytowej. Warto pamiętać, że przedawnienie może zostać przerwane – np. poprzez wniesienie pozwu do sądu, uznanie długu przez dłużnika albo wszczęcie egzekucji komorniczej.

Co oznacza przedawnienie długu dla wierzyciela?

Dla wierzyciela przedawnienie długu to realna bariera w odzyskaniu pieniędzy. Po upływie ustawowych terminów nie może on już skutecznie domagać się zapłaty w sądzie. Próba wyegzekwowania należności spotka się wówczas z zarzutem przedawnienia, który dłużnik ma prawo zgłosić, a wtedy sąd oddali powództwo.

Przedawnienie nie oznacza jednak, że wierzyciel stracił już wszystkie narzędzia. Wciąż może prowadzić działania polubowne – przypominać dłużnikowi o zobowiązaniu czy negocjować spłatę. Może też sprzedać dług wyspecjalizowanej firmie. Należy jednak liczyć się z tym, że skuteczność takich działań będzie ograniczona, bo dłużnik zna swoje prawa.

Jakie skutki ma przedawnienie dla dłużnika?

Z punktu widzenia dłużnika przedawnienie nie daje „czystej karty”. Zobowiązanie nadal istnieje i może wpływać na jego sytuację finansową. Wierzyciel ma prawo umieścić dane dłużnika w Biurze Informacji Gospodarczej, np. w Krajowym Rejestrze Długów, co często utrudnia uzyskanie kredytu, podpisanie umowy abonamentowej czy wynajem mieszkania.

Przedawnienie długu to mechanizm prawny, który chroni dłużników przed nieograniczonym w czasie dochodzeniem należności. Dla wierzyciela oznacza jednak utratę możliwości skutecznej egzekucji. Dlatego tak ważne jest, aby przedsiębiorcy i osoby prywatne na bieżąco monitorowały swoje należności i nie zwlekały z podejmowaniem działań windykacyjnych.

Źródła:

  1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny, Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93.

  2. Ustawa z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2018 poz. 1104).

Artykuł sponsorowany