Małe rzeczy, wielka różnica, czyli niezbędne akcesoria dla biegacza
Większość początkujących biegaczy koncentruje się na butach i ubraniu, zapominając o drobnych akcesoriach. Tymczasem to właśnie te małe rzeczy potrafią sprawić, że trening będzie udany albo zamieni się w męczarnię. Nie trzeba wydawać fortuny na gadżety, ale warto wiedzieć, które z nich rzeczywiście się przydają. Czasem różnica między przyjemnym biegiem a udręką tkwi w tak prostej rzeczy jak odpowiednie skarpety.
Dlaczego skarpety mogą zniszczyć trening?
Może to brzmi śmiesznie, ale złe skarpety to najszybszy sposób na zniechęcenie się do biegania. Zwykłe bawełniane skarpety, które nosimy na co dzień, do biegania zwyczajnie się nie nadają. Pot się w nich gromadzi, stopa ślizga się w bucie, a po treningu mamy pęcherze. Specjalne skarpety biegowe są droższe, ale różnica w komforcie jest ogromna. Materiały syntetyczne lub wełna merino odprowadzają wilgoć i nie dają stopom "pływać" w butach. Dodatkowo mają wzmocnienia w miejscach, które najczęściej się przecierają.
Zegarek biegowy – potrzebny czy nie?
Zegarek sportowy to temat, który dzieli biegaczy na dwa obozy. Jedni uważają, że skupianie się na cyfrach zabija radość z biegania. Drudzy nie wyobrażają sobie treningu bez monitorowania tempa i dystansu. Prawda jest taka, że podstawowy zegarek z GPS może być przydatny, szczególnie gdy biegamy po nowych trasach. Pomiar dystansu pozwala planować trening, a funkcja GPS zapobiega zgubieniu się. Podstawowe modele mierzą to, co potrzeba, a bateria wystarcza na kilka treningów. Wodoodporność to standard, ale warto sprawdzić, czy wyświetlacz jest czytelny w słońcu.
Co robić z telefonem podczas biegu?
Telefon podczas biegu to problem, który każdy rozwiązuje po swojemu. Opaska na ramię to najpopularniejsze rozwiązanie – telefon nie przeszkadza, a muzyka motywuje do biegu. Niektóre opaski mają dodatkowe kieszenie na klucze czy kartę. Problem pojawia się z większymi telefonami, które potrafią być ciężkie i się przesuwać. Mała nerka to alternatywa dla osób, które nie lubią nic na ramieniu. Najważniejsze, żeby wszystko było dobrze zamknięte – nikt nie chce szukać telefonu w krzakach.
Ochrona przed pogodą ma sens
Spodenki do biegania damskie to nie tylko kwestia wygody, ale też praktyczności. Kieszenie w odpowiednich miejscach pozwalają schować klucze czy żel energetyczny tak, żeby nie przeszkadzały w biegu. Materiał powinien szybko schnąć i nie powodować otarć. Długość to kwestia gustu, ale krótsze modele lepiej się sprawdzają w upały. Nakrycie głowy przydaje się częściej, niż się wydaje. Latem czapka do biegania damska z daszkiem chroni oczy przed słońcem. Zimą zwykła czapka zapobiega utracie ciepła przez głowę. Materiał powinien odprowadzać pot, inaczej po treningu będziemy mieli mokrą głowę.
Regeneracja też się liczy
Po biegu warto poświęcić kilka minut na rozciąganie. Mata to podstawa – ćwiczenia na twardym gruncie są niekomfortowe i mniej skuteczne. Nie musi być droga, ważne żeby nie była za cienka. Koszulki do jogi sprawdzają się też podczas stretchingu po biegu – są wygodne i nie krępują ruchów.
Wałek do masażu to rzecz kontrowersyjna. Jedni przysięgają na jego skuteczność, inni uważają za stratę pieniędzy. Jeśli mamy problemy z napięciem mięśni, warto spróbować. Podstawowy wałek z pianki kosztuje niewiele.
Artykuł sponsorowany
Klauzula informacyjna ›