Polska Grupa Zbrojeniowa wciąż jest zainteresowana przejęciem aktywów Fiata w Bielsku-Białej i uruchomieniem produkcji wojskowej. Takie informację padły w trakcie poniedziałkowej debaty w Ratuszu. Ważną rolę w temacie odgrywa KSSE.

Na łamach portalu w styczniu informowaliśmy, że PGZ nie podjęła decyzji w temacie zakupu aktywów Fiata i oczekuje na audyt przygotowany przez doradcę - Porozumienia nie ma. Nadal tli się nadzieja, że zakłady przejmie Skarb Państwa. Wczoraj te informację potwierdzili uczestnicy debaty senackiej w Ratuszu.

Do sprawy na pytanie Rajmunda Pollaka odniósł się prezydent miasta Jarosław Klimaszewski oraz posłanka Mirosława Nykiel. Samorządowiec zasłaniał się tajemnicą prowadzonych rozmów, ale zapewniał, że pozostaje w kontakcie z rządem. Podobnie sprawę przedstawiła poseł Nykiel, która mówiła, że w PGZ musi dojść do zmian kadrowych, które pomogą podjąć decyzję o finalizacji transakcji w Bielsku-Białej.

Czytaj: Zwolnienia w kolejnych spółkach. Początek końca bielskiej branży motoryzacyjnej?

Wczoraj wieczorem, gdy w Ratuszu padały te słowa, w PGZ doszło do zmian kadrowych. Polska Grupa Zbrojeniowa ma nową radę nadorczą, która najprawdopodobniej powoła nowy zarząd. To ważne zmiany, bo ewentualna decyzja o przejęciu bielskiej fabryki Fiata i uruchomieniu w niej produkcji na potrzeby Wojska Polskiego, to decyzja polityczna. Jej podjęcie wiąże się z wydatkowaniem konkretnych pieniądzy liczonych w miliardach złotych, co związane jest z modernizacją i zmianą profilu produkcyjnego zakładu.

Kluczową rolę w sprawie transakcji i poszukiwania nowych inwestorów odgrywa także Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna, w skład której wchodzi teren przy ul. Grażyńskiego w Bielsku-Białej. 

bak