Nowa miejska atrakcja jest już znana w całej Polsce. TVN i Polsat o problemie z Białej
Niedzielne wydania Faktów TVN i Wydarzeń Polsatu poruszyły problem fortepianu na placu Wojska Polskiego, który zatruwa życie mieszkańcom okolicznych kamienic. Po niedawnej wymianie sterownika urządzenie... znowu szwankuje.
- W powiedzeniu muzyka łagodzi obyczaje w Bielsku-Białej ostro podzieliła mieszkańców na tych, co betonowy fortepian na rynku chwalą i chętnie go używają, i tych, którzy z tego powodu cierpią. Bo życie w sąsiedztwie instrumentu stało się koszmarem i to całodobowym - mówiła Diana Rudnik w TVN.
W materiale TVN wyemitowano m.in. nagrania zarejestrowane przez mieszkańców kamienicy na których widać i słychać, jak osoby nie potrafiące grać na instrumencie zakłócają spokój poprzez chaotyczne udarzenia w klawisze. - To nie jest nawet koszmar, to jest piekło dla ludzi - mówi lokatorka. - Z graniem na fortepianie jest jak z piciem alkoholu - jedni umieją, drudzy nie - dodaje inne mieszkaniec.
Pod koniec materiału pojawia się informacja, że po czterech miesiącach „łupania, grzmocenia, walenia i rąbiania” urzędnicy ograniczyli działanie fortepianu do godzin dziennych. To nie jest prawda, fortepian od początku ustawiony jest w taki sposób, że działa tylko w porze dziennej (nocą jest wyciszony).
Materiał w bardzo podobnym tonie wyemitowano w niedzielę także w głównym wydaniu Wydarzeń Polsatu. W materiale wyemitowanym przez TVN wykorzystane zostały nagrania zarejestrowane przez dziennikarzy naszego portalu na których widać jak mieszkańcy integrują się przy instrumencie oraz wspólnie śpiewają (Przypadkowe spotkanie przy fortepianie. Muzyka tworzy nowe znajomości - film i foto).
Problem zakłócania spokoju przez nieumiejętne granie na fortepianie poruszaliśmy niedawno w artykule: Oficjalne pismo, by usunąć nową „atrakcję turystyczną”. Będzie opłata za możliwość grania?
bb
Oceń artykuł:
57 37Komentarze 70
A maruderzy zawsze będą.
Chyba polskojęzyczne.

Klauzula informacyjna ›