Przed zaplanowaną na godz. 10.00 sesją zbierze się klub radnych Jarosława Klimaszewskiego. Jak ustalił nasz portal, część klubu namawia prezydenta Bielska-Białej do uznania wyników głosowania i odrzucenia budowy spalarni. W trakcie dzisiejszej sesji poznamy decyzję władz miasta ws. wyników referendum.

Czytaj: Frekwencja i wyniki referendum w rozbiciu na osiedla. Kto chciał spalarni? INFOGRAFIKA
Czytaj: Prezydent uznaje wyniki referendum. Miasto nie wybuduje spalarni śmieci w Wapienicy

Początkowo klub miał zostać zwołany w środowy wieczór, ale ze względu na zgromadzenie i odmawianie różańca na placu Ratuszowy odbędzie się przed sesją. W trakcie spotkania najprawdopodobniej dojdzie do dyskusji na temat wyników referendum. Jak ustalił nasz portal, prezydent Jarosław Klimaszewski od kilku dni jest usilnie namawiany przez część swojego zaplecza samorządowego do uznania wyników głosowania. Automatycznie miasto powinno odrzucić pomysł budowy spalarni w Wapienicy.

Redakcja portalu skontaktowała się wczoraj z większością radnych z klubu Jarosława Klimaszewskiego. Wśród naszych rozmówców dominują głosy, że frekwencja osiągnięta w niedzielę w Bielsku-Białej jest bardzo dobrym wynikiem, gdy porównanamy ją do podobnych inicjatyw dotychczas organizowanych w kraju (rok temu w Nowym Sączu w referendum ws. budowy spalarni zagłosowało blisko 7 proc. uprawnionych).

Usłyszeliśmy także, że Ratusz nie zrobił zbyt dużo, by z informacją o referendum dotrzeć do mieszkańców, a do progu 30 proc. zabrakło niewiele (1 967 głosów). Kolejny argument, to liczba przeciwników spalarni. W niedzielę na „nie” zagłosowało ponad 20 tys. mieszkańców, to spora grupa zmobilizowanych bielszczan, która w perspektywie roku weźmie udział w wyborach parlamentarnych i samorządowych. 

Te argumenty sprawiają, że część klubu namawia prezydenta do uznania wyników referendum i odrzucenia pomysłu budowy spalarni odpadów. Decyzję prezydenta Klimaszewskiego poznamy w trakcie sesji.

bak