W próbkach wody pobranych we wtorek z rzeki Białej potwierdzono obecność amoniaku. Zdaniem inspekcji ochrony środowiska, substancja dostała się do kanalizacji deszczowej zakładu i dalej do rzeki wraz z wodą, która w poniedziałek zapobiegała rozprzestrzenianiu się chmury amoniaku po awarii instalacji w Bielmarze. W zakładzie trwa kontrola interwencyjna prowadzona przez WIOŚ.

Do zanieczyszczenia rzeki doszło we wtorek wczesnym popołudniem. Wczoraj po południu Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach poinformował naszą redakcję, że w korycie rzeki w bliskiej odległości wylotu z zakładu przy ul. Sempołowskiej potwierdzono śnięte ryby - dwie sztuki dorosłe i kilkanaście sztuk narybku. W tej sytuacji inspektorzy pobrali do badań próbki ścieków wypływających z wylotu, a także próby wody z rzeki ok. 1 m poniżej wylotu i ok. 20 m powyżej miejsca zdarzenia.

Czytaj także: Ewakuacja w Bielmarze. Na terenie zakładu doszło do wycieku amoniaku - foto

Wylot jeszcze w dniu zgłoszenia i potwierdzenia zanieczyszczenia rzeki został zabezpieczony przez straż pożarną. Tego samego dnia inspektorzy ochrony środowiska przeprowadzili oględziny koryta rzeki Białej na długości od miejsca zdarzenia do wysokości Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. W środę w Zakładach Tłuszczowych Bielmar przy ul. Sempołowskiej rozpoczęła się kontrola interwencyjna WIOŚ.

Czytaj także: Śnięte ryby w Białej. Zatkano wyciek z terenu zakładu, pobrano próbki wody - foto

Jak wynika z wstępnych ustaleń inspekcji ochrony środowiska, w poniedziałek w Bielmarze doszło do awarii instalacji amoniaku. Aby zapobiec rozprzestrzenianiu się ewentualnej chmury amoniaku, obecni na miejscu zdarzenia strażacy zbudowali linię gaśniczą zakończoną kurtynami wodnymi.

Czytaj także: Bielmar deklaruje współpracę. Badają związek z wyciekiem amoniaku - foto

- Wyniki analiz wody pobranej do badań wykazały przekroczenia; w zakresie pH wody, które wynosiło 12 (woda, którą pijemy ma pH ok. 7,5 - red.), chemicznego zapotrzebowania na tlen (parametr ten wskazuje, że w badanej próbie znajduje się jakaś substancja chemiczna, która pobiera tlen) oraz azotu amonowego. W badanej próbie potwierdzona została obecność amoniaku - poinformowała nasz portal Małgorzata Zielonka, rzecznik prasowa katowickiego WIOŚ. Kontrola inspektorów ochrony środowiska pozostaje w toku.

Do informacji przekazanych przez inspekcję ochrony środowiska odnieśli się bielscy strażacy: 

- W związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej nieprawidłowymi informacji dotyczącymi zdarzenia w rejonie ul. Sempołowskiej, związanego z zanieczyszczeniem rzeki Białej w dniu 6 marca, Komenda Miejska PSP w Bielsku-Białej informuje, że w trakcie działań zmierzających do likwidacji wycieku amoniaku, zostały rozstawione kurtyny wodne, które miały zapobiec rozprzestrzenianiu się chmury amoniaku. Po zakończonych działaniach w dniu 6 marca strażacy dokonali kontroli cieku wodnego, nie stwierdzono wypływu zanieczyszczeń do rzeki. Fakt ten został potwierdzony przez pracowników PGW Wody Polskie.

bak