Z kilkutygodniowym opóźnieniem Nadleśnictwo Bielsko ogłosiło przetarg na dokończenie rewitalizacji amfiteatru w Lipniku. Z dokumentacji przetargowej wynika, że zrealizowaną dotąd część inwestycji wykonano niezgodnie z projektem i konieczne jest rozebranie opaski kamiennej przy wiacie rekreacyjnej. Dokończenie prac ma potrwać nie dłużej niż cztery miesiące.

Po rocznej przerwie na teren amfiteatru w Lipniku wrócą ekipy budowlane. Nadleśnictwo Bielsko ogłosiło oczekiwany od przełomu sierpnia i września przetarg na dokończenie inwestycji. Do wykonania są m.in. drogi dojazdowa i przeciwpożarowa, dwa place - socjalny i rekreacyjny, realizacja sceny dolnej o nawierzchni z kamienia łupanego i górnej z kostki granitowej, a także murów oporowych. Trzeba także zbudować ciągi piesze i komunikacyjne, a także ukończyć drewniane siedziska na widowni czy montaż stalowych balustrad.

Pomyłka o 300 proc. w budżecie obywatelskim?

Z dokumentacji przetargowej wynika, że część już zrealizowanych prac trzeba będzie wykonać na nowo - niezgodnie z projektem powstała m.in. kamienna opaska od strony potoku wzdłuż wiatry rekreacyjnej. Nowy wykonawca będzie musiał ją rozebrać i ułożyć na nowo. Szacunkowy koszt prac inwestycyjnych może wynieść ponad 1,6 mln zł. Na dokończenie amfiteatru firma realizująca roboty będzie miała nie więcej niż cztery miesiące.

Skandal w Lipniku. Wykonawca zerwał kontrakt i zszedł z placu budowy

Rewitalizacja amfiteatru w Lipniku to wspólna inwestycja Nadleśnictwa Bielsko i gminy Bielsko-Biała. Nadleśnictwo odpowiada za przygotowanie przetargu i finansuje prace realizowane na działkach należących do Lasów Państwowych, znajdujące się na terenie Kóz - głównie to tzw. czasza amfiteatru. Z budżetu miasta sfinansowane zostaną elementy na działkach położonych w granicach Bielska-Białej, to m.in. place, schody, mury, chodniki i drogi oraz wiaty do odpoczynku. Łączny koszt prac prawdopodobnie przekroczy kwotę 3 mln zł, wobec planowanych 2,4 mln zł.

bak