Ruszył proces w sprawie brutalnego pobicia. Sprawca wyraził skruchę
Przed Sądem Okręgowym w Bielsku-Białej rozpoczął się proces w sprawie bulwersującego opinię publiczną brutalnego pobicia 31-letniego mężczyzny. Doszło do niego 13 marca na os. Kopernika. 18-letni sprawca przyznał się do zarzucanych mu czynów i wyraził skruchę. Zadeklarował też chęć zadośćuczynienia finansowego poszkodowanemu oraz jego rodzinie. Sprawcy grozi nawet 15 lat więzienia.
Przypomnijmy, że zdarzenie miało miejsce na jednokierunkowej osiedlowej uliczce, o czym pisaliśmy w artykułach Brutalne pobicie na bielskim osiedlu. Akcja policji w centrum miasta czy Brutalne pobicie na ulicy wstrząsnęło opinią publiczną. Wolność za 20 tys. zł. Sprawca jechał pod prąd, a poruszający się zgodnie z przepisami poszkodowany zwrócił mu uwag, iż popełnia wykroczenie. Później sprawy wymknęły się spod kontroli.
Jan F. został zatrzymany niedługo po zajściu. W wyniku pobicia 31-latek doznał poważnych obrażeń ciała, bezpośrednio zagrażających jego życiu. Już w czasie procesu dowiedzieliśmy się, że w pewnym momencie nastąpiło u niego nawet zatrzymanie funkcji życiowych. Na szczęście, lekarzom udało się go odratować. Mężczyzna przeszedł poważną operację ratującą życie. Czeka go długa rehabilitacja oraz kolejne operacje związane z rekonstrukcją kości czaszki. Jest mało prawdopodobne - tak przynajmniej wynika z zeznań jego żony(partnerki) - aby kiedykolwiek powrócił do pełni zdrowia.
Sprawca przyznał się do zarzucanych mu czynów. Wyraził skruchę oraz przeprosił za to, co się stało. Zadeklarował chęć zadośćuczynienia finansowego poszkodowanemu oraz jego rodzinie. Sprawy to jednak nie kończy. Zapowiada się na długi proces, podczas którego sąd będzie musiał ustalić dokładny przebieg tego tragicznego w skutkach zajścia oraz to, kto je sprowokował.
Pomocne w tym będzie nagranie z kamer monitoringu, które zarejestrowały przebieg zdarzenia. Na razie dowód ten nie był przedstawiony. Ma do tego dość podczas najbliższego posiedzenia sądu zaplanowanego na początek sierpnia. Sprawcy grozi nawet 15 lat więzienia.
MP
Oceń artykuł:
28 13Komentarze 18
Nikt nie ma prawa bić drugiej osoby a , Tym bardziej katować. Pijanego kierowcę też byś puściła ? Jak ktoś by znęcał nad dzieckiem to byś nie zwróciła uwagi? Lepiej odwrócić wzrok i mieć wytłumaczenie.
Tak, zaatakowana osoba złamała przepisy, ale to nie dla zabawy, to był ciężko pracujący kurier. Osoba atakująca chciała pokazać swoją wyższość, no i nie pykło...
Kim my jesteśmy, aby go skazywać.

Klauzula informacyjna ›