Od kilku lat mieszkańcy bloku na osiedlu Cztery Pory Roku czekają na dogodną drogę dojazdową do swoich mieszkań. Niestety, dotychczas wszystko kończyło się na niespełnionych obietnicach. Wygląda jednak na to, że sprawy zmierzają ku lepszemu. Nie ma pewności kiedy, ale użyteczna droga przy ul. Starzyńskiego powstanie. Tak przynajmniej poinformowano portal w Urzędzie Miejskim w Bielsku-Białej.

Jak wynika z relacji mieszkańców, sprawa ciągnie się od co najmniej siedmiu lat, kiedy deweloper obiecał zorganizowanie odpowiedniego dojazdu do posesji przy ul. Starzyńskiego 27. Większy rozgłos temat zyskał m.in. za sprawą artykułów opublikowanych przez nasz portal w 2016 roku: Nie chcą mieszkać na budowie oraz Prokuratura przyjrzy się deweloperowi.

Tabliczka zawieszona na sznurku

Czas leci, a drogi jak nie było, tak nie ma. Mieszkańcy posesji korzystają z doraźnego dojazdu na wyboistym gruncie od strony starszej części osiedla. W związku z tym skazani są na codzienne zmagania z przejazdem przez błotniste wertepy. Co ciekawe, pierwotnie planowana droga miała być łącznikiem pomiędzy osiedlem a ul. Kolistą. Dziś już wiemy, że na takie rozwiązanie raczej się nie zanosi. Działka, na której łącznik miał powstać wciąż należy do osób prywatnych, o czym informuje tabliczka zawieszona na sznurku przy drodze.

Wygląda jednak na to, że po wieloletniej batalii dotychczasowy podjazd zostanie doprowadzony do porządku. Do tej pory tylko jego niewielka część stanowiła drogę publiczną, dlatego asfalt położony jest na niewielkim fragmencie. Pozostała część to droga niepubliczna, a działki, po których przebiega są własnością Gminy Bielsko-Biała oraz osób fizycznych. Właśnie ten szereg zależności i trwające przez długi czas postępowanie w sprawie zwrotu nieruchomości sprawiły, że droga nie mogła zostać urządzona.

Jak dowiedział się portal, deweloper, w tym przypadku spółka Murapol, miał dbać o możliwość sprawnego przejazdu istniejącym odcinkiem na zasadzie służebności. Przez lata mieszkańcy nie mieli pewności, czy drogę wybuduje miasto, czy deweloper, ale kwestia ta została ostatecznie wyjaśniona.

Przejazd w coraz gorszym stanie

- Dojazd do nieruchomości zlokalizowanych przy ul. Starzyńskiego odbywa się jedynie w części po drodze publicznej. Miejski Zarząd Dróg miał zatem obowiązek urządzenia wyłącznie tego fragmentu drogi, który został zaliczony do kategorii gminnej drogi publicznej. Na pozostałym, niepublicznym fragmencie działki ustanowiono szereg służebności drogowych, w tym prawo drogi koniecznej na rzecz właścicieli, posiadaczy i użytkowników nieruchomości zabudowanych sąsiadujących z tzw. działkami drogowymi. W tym przypadku po stronie dewelopera leży obowiązek urządzenia pasa służebnego. Gmina nie mogła dotychczas wyrazić zgody na urządzenie drogi ze względu na fakt, że działki były przedmiotem postępowania o zwrot nieruchomości. Podwyższenie, w wyniku remontu drogi, wartości nieruchomości, która w wyniku orzeczenia zostałaby zwrócona właścicielowi naraziłoby Prezydenta Miasta na zarzut niegospodarności - tłumaczy Tomasz Ficoń, rzecznik Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej.

Postępowanie trwało - miasto nie mogło wydać zgody, deweloper nie mógł wybudować drogi, a cierpieli na tym lokatorzy. Przejazd był z roku na rok w coraz gorszym stanie, co widać na naszych zdjęciach. Z urzędowych zapisów wynika, że póki co Murapol może wykonywać wyłącznie drobne naprawy.

- Co jakiś czas droga jest posypywana żwirkiem i na tym się kończy naprawianie, a dziury robią się coraz większe. Codziennie borykamy się z utrudnionym przejazdem, po każdym deszczu mamy jedno wielkie bajoro. Stan nawierzchni jest koszmarny - powiedział portalowi jeden z mieszkańców bloku przy ul. Starzyńskiego.

Lepsza taka droga niż żadna

Z informacji portalu wynika, że niedawno dobiegło końca postępowanie dotyczące kwestii własnościowych, dzięki czemu Murapol mógł zwrócić się z wnioskiem o zgodę do urządzenia pasa ruchu, który został pozytywnie rozpatrzony. Droga zatem powstanie, jednak nie tam, gdzie początkowo planowano.

- Postępowanie zostało zakończone w tym roku prawomocnymi orzeczeniami Starosty Bielskiego, zgodnie z którymi odmówiono zwrotu działki zajętej pod drogę publiczną, natomiast działki zajęte pod dalszy odcinek drogi dojazdowej zostały zwrócone na rzecz spadkobierców byłych właścicieli. W związku z tym deweloper, legitymując się zgodą Gminy i zgodą właścicieli działek, zwrócił się do Prezydenta Miasta o zgodę na budowę drogi dojazdowej do budynku mieszkalnego. Decyzja zezwalająca na inwestycję została wydana 16 grudnia br. - mówi Tomasz Ficoń.

Zgoda dotyczy dokończenia istniejącego już asfaltowego odcinka (nikt nie występował o pozwolenie na zbudowanie łącznika z ul. Kolistą). Takie rozwiązanie jest korzystne dla okolicznych mieszkańców, bo przecież lepsza taka droga niż żadna. Niestety, spółka Murapol nie zechciała nam odpowiedzieć na pytanie kiedy to nastąpi. Zgoda na urządzenie drogi nie wymaga od inwestora podawania konkretnych terminów. Wiadomo jednak, że okres jej ważności upływa po trzech latach od dnia wydania.

***

Problem w tym, że na szybkiej realizacji powinno zależeć tak Murapolowi, jak mieszkańcom, gdyż jak nieoficjalnie dowiedział się portal, budynek przy Starzyńskiego 27 do dziś nie ma wymaganych odbiorów budowlanych z powodu braku… drogi dojazdowej.

Tekst i foto: Adam Kanik