Społecznik z Leszczyn, absolwent Asnyka, bohater z Krakowa. „Zawsze można było na niego liczyć”
- To dobry, pomocny i życzliwy młody człowiek. Dwa lata temu byliśmy delegacją na jego ślubie, to taki zwyczaj wśród druhów - mówi Władysław Szypuła, prezes OSP Leszczyny, o Jakubie Kuliku. Starszy posterunkowy, który wraz z partnerem z patrolu postrzelił zamachowca w Krakowie, pochodzi z Bielska-Białej. Rano kilkunastu strażaków z Leszczyn udało się do Kóz, gdzie stoi specjalny autobus, by oddać krew dla bohatera, który pozostaje w szpitalu w śpiączce. Jego stan jest ciężki, ale stabilny.
Nowe informacje: Poprawia się stan bohatera z Bielska-Białej. Obaj policjanci wybudzeni za śpiączki
Czytaj: Strzelanina w Krakowie, ciężko ranna 20-latka z regionu. „Spotkała się z koleżanką na Rynku”
Jakub Kulik i jego partner Artur Morański to policjanci, którzy powstrzymali szaleńczy rajd zamachowca w Krakowie. Z narażeniem własnego życia doprowadzili do wymiany ognia z 24-latkiem, który był wyposażony w kamizelkę kuloodporną, hełm i karabin. Dzięki ich heroizmowi nie zginęły kolejne osoby.
Policjanci zostali ciężko ranni - st. post. Kulik ma trzy rany postrzałowe i niewydolne płuco. Na miejscu pierwszej pomocy policjantom udzieliło dwóch lekarzy - cenionych chirurgów pracujących w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. Lekarze widzieli strzelaninę, gdy byli z najbliższymi w pobliskiej restauracji.
Ochotnik z Leszczyn i żołnierz 18. batalionu
Od sobotniego wieczora poruszenie po strzelaninie w Krakowie panuje także na Leszczynach - historycznej dzielnicy Bielska-Białej, która dziś stanowi jedno z 30 bielskich osiedli. Wieczorem w remizie zebrali się druhowie. Postrzelony st. post. Kulik to ich członek. - Jak tylko miał czas, to zawsze można było na niego liczyć - nie ukrywa prezes Władysław Szypuła, który w remizie jest także od niedzielnego poranka.
Bohatera z Krakowa zna od lat. Jakub Kulik to absolwent bielskiego liceum im. Asnyka. Gdy był w szkole średniej dołączył do OSP. - Zaczynał w Młodzieżowej Drużynie Pożarniczej. Potem zrobił kursy, szkolenia i został strażakiem - przypomina sobie prezes. Policjant pochodzi z Leszczyn i tu dorastał. Tu nadal mieszkają jego rodzice. - Dwa lata temu byliśmy delegacją na jego ślubie. To taki zwyczaj - dodaje Szypuła.
Bielszczanin przez całe dorosłe życie związany jest z mundurem. Oprócz bycia strażakiem-ochotnikiem, zaczynał jako żołnierz - przez dwa lata pełnił służbę w 18. Bielskim Batalionie Powietrznodesantowym w kompanii szturmowej. Kilka lat temu mundur wojskowy zamienił na policyjny. Służbę pełnił w Krakowie.
- Chyba chciał być bardziej aktywny w codziennej służbie - tak o przejściu do policji mówi Szypuła. - Dla niego służba, pomaganie drugiemu, jest wszystkim. To dobry, pomocny i życzliwy młody człowiek.
Prezydent Krakowa wnioskuje o odznaczenie
Gdy rano rozmawialiśmy z prezesem OSP Leszczyny, druhowie z jednostki szykowali się do wyjazdu. Nie do pożaru, a by symbolicznie pomóc swojemu koledze. - Dwoma wozami pojadą do Kóz, gdzie od rana stoi krwiobus. Będą oddawać krew dla kolegi - mówi prezes Szypuła. W jednostce wszyscy mają nadzieję, że ich kolega bardzo szybko wróci do pełni zdrowia. Gdy tylko stan zdrowia rannego na to pozwoli, planują odwiedzić go w szpitalu w Krakowie. - Jestem dumny, że mamy takiego członka - kończy prezes.
Rano wojewoda małopolski Jan Krzysztof Klęczar ujawnił, że stan rannych policjantów nadal jest ciężki. Z nieoficjalnych informacji wynika, że st. post. Kulik pozostaje w stanie śpiączki, ale jego stan jest stabilny.
W południe prezydent Łukasz Gibała poinformował o złożeniu wniosku o nadanie w trybie pilnym tytułu Honorowego Obywatela Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa dwóm policjantom - Arturowi Morańskiemu oraz Jakubowi Kulikowi, którzy w bohaterskich okolicznościach unieszkodliwili zamachowca.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Oceń artykuł:
123 2
On zaraz Ci napisze, że jesteś mną tylko się przelogowałeś na inne konto. To taki troll internetowy, który nie potrafi wyczuć momentu kiedy wypada przestać pisać głupoty.