Jest zapowiedź zmian po tragediach w szkołach. Dyrektorzy dostaną narzędzia do kontroli uczniów
Dyrektorzy szkół będą mogli przeszukiwać rzeczy osobiste uczniów, w tym plecaki, i zabezpieczać niebezpieczne przedmioty - zapowiada MEN. O braku podstawy prawnej do takich działań mówili nam wcześniej dyrektorzy bielskich szkół. Z kolei policja w szkołach zmieni formę patroli na akcje profilaktyczne i edukacyjne.
Czytaj: Bramki to paraliż, a na ochronę nie ma pieniędzy. Wiele bielskich szkół nie ma nawet procedur
Podczas piątkowej konferencji minister Marcin Kierwiński podsumował działania służb po atakach w placówkach edukacyjnych. Jak zaznaczył, sytuacja powoli się stabilizuje - zarówno w kontekście nastrojów społecznych, jak i przestrzeni internetowej, którą monitoruje Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości. Dotychczas zatrzymano 192 osoby wobec których wszczęto 106 postępowań karnych.
Mimo poprawy, szef MSWiA zapowiedział, że funkcjonariusze nie wycofają się ze szkół, ale będą prowadzić akcję edukacyjno-profilaktyczną dla uczniów szkół podstawowych i ponadpostawowych.
Równolegle kluczowe zmiany przygotowuje MEN. Jak informowała wiceminister Paulina Piechna-Więckiewicz skierowany do konsultacji zostanie projektu rozporządzenia, a nowe przepisy nałożą na dyrektorów szkół obowiązek przeprowadzania praktycznych ćwiczeń na wypadek zagrożeń co najmniej dwa razy w roku.
W przyszłym tygodniu do wykazu prac legislacyjnych wpisany zostanie natomiast projekt nowelizacji prawa oświatowego. Nowe przepisy bezpośrednio odpowiedzą na zgłaszane przez dyrektorów szkół problemy, dając im uprawnienia do kontroli rzeczy osobistych oraz zabezpieczania niebezpiecznych przedmiotów.
Wiele bielskich szkół nie posiada także procedur reagowania w sytuacjach zagrożenia czy ataku. Te mają się pojawić w ustawie. Nowelizacja ma również wzmocnić ochronę prawną nauczycieli oraz zapewnić im większe wsparcie psychologiczne i prawne. Na obecnym etapie MEN nie ma w planach wprowadzenia bramek kontroli na wejściach, bo zdaniem resortu doprowadziłoby to do paraliżu placówek.
Zaostrzenie środków bezpieczeństwa jest reakcją na tragiczne zdarzenia. W czwartek, 8 października, w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach 15-letni napastnik zaatakował trzy osoby. W wyniku odniesionych obrażeń zmarła 37-letnia pracownica placówki. Dzień wcześniej, w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce, 19-latek zaatakował nożem dziewięć osób, raniąc pięcioro uczniów i dwoje nauczycieli. Napastnik wniósł również na teren szkoły plecak z własnoręcznie wykonanym materiałem wybuchowym.
bb
Oceń artykuł:
22 7Komentarze 1
