Albo druga Bawaria albo drugie Detroit. „Na pewno nie zabraknie środków dla Bielska-Białej”
O przyszłości unijnych funduszy, które mogą trafić do województwa śląskiego, rozmawiano podczas śniadania prasowego z udziałem europoseł Mirosławy Nykiel i marszałka Wojciecha Saługi. - Stoimy na rozstaju dróg - albo będziemy drugą Bawarią albo drugim Detroit. Walczymy o rekordową kwotę z funduszy unijnych - mówiła europosłanka Mirosława Nykiel. Jak deklarowała w rozmowie z portalem, funduszy unijnych w kolejnej perspektywie z pewnością nie zabraknie dla Bielska-Białej.
Podczas spotkania w Katowicach głównym tematem były negocjacje dotyczące budżetu Unii Europejskiej na lata 2028-2034. Stawką są ogromne pieniądze, a sposób ich podziału może mieć istotne znaczenie również dla Bielska-Białej i regionu. Komisja Europejska ustaliła, że do Polski trafi ponad 123 mld euro w ramach nowego budżetu UE. To największa kwota przewidziana dla któregokolwiek z państw członkowskich.
Nowy podział środków unijnych
Istotna zmiana dotyczy jednak zasad rozdysponowania pieniędzy. Zamiast dotychczasowego negocjowania poszczególnych regionów bezpośrednio z Komisją Europejską, trzeba będzie dogadywać się z rządem i ministerstwami. Podczas piątkowej konferencji w Katowicach podkreślano, że Polska zabiega o jak największą pulę środków, ale równie ważne będzie wynegocjowanie korzystnych zasad ich podziału.
Województwo śląskie najpewniej przestanie być w Unii tzw. regionem biednym. Teoretycznie jest się z czego cieszyć, w praktyce to najbiedniejsi mają w nim pewne miliardy euro. Regiony średnie, nazywane też przejściowymi, nie mają gwarantowanych pieniędzy. Znika też osobny fundusz na transformacje z którego województwo otrzymuje największe fundusze w całej Unii. Jak mówił marszałek Wojciech Saługa województwo wciąż potrzebuje wsparcia, mimo dotychczasowego wykorzystania funduszy europejskich.
- Wciąż mamy wiele do zrobienia pod kątem transformacji, ale fakt, że jesteśmy klasyfikowani jako region tzw. przejściowy, to w mojej ocenie powód do satysfakcji. To świadczy o dobrym wykorzystaniu środków unijnych do tej pory, z korzyścią dla województwa. Wciąż ich potrzebujemy - mówił marszałek.
Środki na transformację trafiają też do Bielska-Białej
- Reprezentuję region śląski i bardzo mi zależy na tym, żeby jak największą część tej kwoty wykorzystać dla Śląska, właśnie dlatego, że tutaj następuje transformacja energetyczna. Podtrzymuję swoją opinię, że jeśli transformacja energetyczna uda się na Śląsku, to uda się w Europie - mówiła Mirosława Nykiel.
Europoseł przekonywała, że o przyszłe fundusze trzeba walczyć już na etapie negocjacji. Dlatego złożyła ponad 200 poprawek do budżetu z których trzy są kluczowe - pierwsza rezerwuje w całej Unii co najmniej 19,7 mld euro wyłącznie dla regionów, które odchodzą od węgla. Druga podnosi o 30 proc. unijną dopłatę dla regionów, które wyszły z biedy, a wciąż się przebudowują. Trzecia każe przeznaczyć co najmniej jedną czwartą z puli 26,21 mld euro w nowym Funduszu Konkurencyjności dla regionów w transformacji. Te wszystkie poprawki mają sprawić, że województwo śląskie będzie miało zagwarantowane duże środki.
W teorii środki z transformacji popłyną na Górny Śląsk. W praktyce - jak pokazuje obecna perspektywa unijna - korzysta z nich także Bielsko-Biała. Dofinansowanie unijne w kwocie blisko 12 milionów złotych pozyskano z Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji, by odrestaurować dawny magazyn wełny: Tak zmieni się pofabryczna ruina. Przed laty była częścią włókienniczej potęgi Bielska WIZUALIZACJE.
Europoseł jest pewna, że prezydent sobie poradzi
Najbliższe miesiące będą zatem ważne nie tylko dla przyszłości całego województwa, ale również dla samorządów planujących kolejne inwestycje. Ostateczne zasady podziału unijnych pieniędzy przesądzą o tym, na jakie wsparcie będą mogły liczyć regiony i lokalne projekty w kolejnej perspektywie finansowej.
Rozwoju i zmian w podziale środków dla województwa nie sposób przyłożyć w skali jeden do jednego na nasz region, więc o przyszłość środków dla Bielska-Białej zapytaliśmy europoseł Mirosławę Nykiel.
- Na pewno nie zabraknie środków. Z tego, co się orientuję, marszałek z naszym prezydentem mają dobre relacje i prezydent Klimaszewski absolutnie o to zadba. Niedawno się z nim widziałam, nic o żadnych problemach z tym związanych nie wspominał - powiedziała. Jak zaznaczyła, nie zamierza ingerować w kompetencje samorządu, ale deklaruje gotowość do pomocy, jeśli okaże się ona potrzebna.
- Absolutnie nie wchodzę w rolę samorządu, szanuję konstytucyjny podział władzy, ale jakby potrzebne było wsparcie, to jestem do usług - zapewniła europosłanka. Dodała, że w sprawach podziału pieniędzy zawsze pojawiają się spory, ważne jednak, by potrafić je rozwiązywać i wyciągać właściwe wnioski.
Piotr Kubica
[email protected]
Oceń artykuł:
29 54
Czy Bielsko ma pomysł na siebie? Jak przyciągnąć młodych, przedsiębiorczych ludzi do miasta? Ja nie widzę.