Hasło o „krwawym piątku” wywołało falę paniki w całej Polsce, a strach dotarł także do Bielska-Białej, gdzie rodzice masowo rozsyłają między sobą alarmujące pismo o rzekomym zagrożeniu w szkołach. Służby uspokajają i apelują o rozsądek, ale profilaktycznie od czwartku przed placówkami oświatowymi pojawiły się dodatkowe patrole m.in. strażników miejskich. W jednej z bielskich podstawówek rodzice otrzymali informację od dyrekcji z apelem, by przejrzeć zawartość plecaków. Komenda Główna Policji nad ranem zdementowała informacje o rzekomym challengu.

Czytaj: Były policjant radzi, jak rozpoznać zagrożenia. Siewcy paniki muszą liczyć się z konsekwencjami
Zobacz: Fala głupich żartów i noże w szkołach. W całym kraju od rana zatrzymano 15 nastolatków - foto

Ostatnie dni przyniosły serię niepokojących wydarzeń w szkołach, w tym groźne incydenty z użyciem noża w różnych częściach kraju. W środę w Ostrołęce 19-latek ranił nożem dziewięć osób, a w jego plecaku znaleziono materiały wybuchowe. Następnego dnia w szkole na terenie wsi Leszczydół-Nowiny uczeń zaatakował nożem woźną. Kobieta nie przeżyła. 15-latek został obezwładniony przez dyrektora.

W wielu powiatach na Mazowszu, gdzie doszło do dwóch incydentów, samorządy zdecydowały się nawet na odwołanie lekcji w piątek. W sieci lawinowo rośnie liczba spekulacji i fake newsów podsycanych hasłem o „krwawym piątku” i internetowym challengu, co wywołuje falę paniki wśród rodziców uczniów. 

Dezinformacja i wykorzystanie chwili, by potęgować lęk

Policja oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji w specjalnych komunikatach zaapelowało o czerpanie informacji wyłącznie ze sprawdzonych źródeł. W obliczu ostatnich ataków na nauczycieli i uczniów w internecie pojawia się mnóstwo fałszywych wiadomości oraz nagrań wideo potęgujących lęk.

Zgodnie z poleceniem premiera w rejonach szkół ma pojawić się znacznie więcej patroli policji, które będą czuwać nad bezpieczeństwem. - Bądźmy czujni, ale nie ulegajmy dezinformacji - podkreśla MSWiA.

Strach dosłownie rozlewa się wśród rodziców uczniów z Bielska-Białej, którzy masowo rozsyłają pomiędzy sobą pismo dotyczące rzekomego zagrożenia, jakie może pojawić się w szkołach w piątek. Dokument ten miał zostać rozesłany przez Komendę Wojewódzką Policji w Katowicach i trafić do wszystkich garnizonów w województwie śląskim. Mieszkańcy czytają w nim o wspomnianym „krwawym piątku”, challengu i możliwych incydentach. Zapytaliśmy w policji, czy dokument jest autentyczny. Czekamy na informację.

Od czwartku dodatkowe patrole w rejonie szkół

Profilaktycznie rejon szkół znalazł się pod nadzorem strażników miejskich. - Od czwartku patrole są kierowne w rejon szkół, a ich pracę wspiera system monitoringu miejskiego - przekazał nam zastępca komendanta Krystian Kowalczyk. Taka sytuacja będzie miała miejsce również w najbliższych dniach.

W następstwie ostatnich wydarzeń do rodziców uczniów w Bielsku-Białej trafiły komunikaty od dyrekcji placówek. W jednej z bielskich podstawówek przypomniano, że do szkoły nie wolno przynosić ostrych przedmiotów, narzędzi ani innych przedmiotów, które mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia lub życia.

Zaapelowano, by wspólnie z dzieckiem sprawdzić zawartość jego plecaka i upewnić się, że nie znajdują się w nim przedmioty, których dziecko nie powinno przynosić do szkoły. Bardzo ważna jest również rozmowa z dziećmi o tym, aby nie pozostawały obojętne na niepokojące sytuacje. - Jeśli zauważą, ż​e ktoś posiada niebezpieczny przedmiot, grozi komuś lub zachowuje się w sposób budzący niepokój, powinny natychmiast poinformować nauczyciela, wychowawcę, pedagoga lub dyrekcję - apeluje dyrekcja placówki.

KGP dementuje informację o challengu

O procedury bezpieczeństwa w bielskich placówkach w czwartek szczegółowo zapytaliśmy w Urzędzie Miejskim w Bielsku-Białej. Pytaliśmy czy w ostatnich miesiącach wydano dyrektorom dodatkowe rekomendacje dotyczące wzmocnienia bezpieczeństwa, czy są prowadzone i jak wyglądają szkolenia z zakresu reagowania kryzysowego dla dyrekcji i kadry pedagogicznej, jakie standardy kontroli dostępu obowiązują w miejskich szkołach oraz jak wygląda współpraca placówek ze strażą miejską i policją.

Do chwili publikacji tego materiału nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi od urzędników Ratusza.

Dziś rano Komenda Główna Policji odniosła się do pojawiających się informacji, że seria incydentów z użyciem niebezpiecznych narzędzi, to rodzaj internetowego challengu rzucanego przez nastolatków.

- Od chwili pojawienia się informacji o rzekomym internetowym challenge’u policjanci nieustannie prowadzili czynności, aby zweryfikować te doniesienia. Informujemy, że dotychczas nic nie wskazuje na to, by pojawienie się takiego wydarzenia rzeczywiście miało miejsce - podało w piątek nad ranem KGP.

Bartłomiej Kawalec
[email protected]