Ultimatum minęło, jest stanowisko prezesa Kaczyńskiego. Poseł z Bielska-Białej wyrzucony z PiS
O północy minął termin ultimatum kierownictwa PiS wobec polityków partii, którzy tworzą stowarzyszenie Rozwój Plus. Jak dowiedział się portal, tzw. „loJarki” nie podpisał m.in. Grzegorz Puda, były minister w rządzie Mateusza Morawieckiego. Zgodnie z deklaracją Jarosława Kaczyńskiego, formalnie czeka ich wyrzucenie z PiS.
Czytaj: Wojna w PiS. Szef bielskich struktur partii oskarża o „systemową działalność rozłamową”
Siedem dni mieli parlamentarzyści PiS na złożenie oświadczenia o braku przynależności do stowarzyszeń o charakterze politycznym. Działanie te wymierzone zostały w organizację budowaną przez Mateusza Morawieckiego, który wiosną założył Rozwój Plus do którego wstąpiło ponad 40 posłów i europosłów.
Były premier tworzy swoje zaplecze, bo jest w PiS sekowany. Jego stronnicy twierdzą, że wśród największych przeciwników Morawieckiego są Jacek Sasin, Jacek Kurski czy Patryk Jaki. To frakcja nazywana „maślarzami”.
15 lipca rzecznik partii Rafał Bochenek poinformował, że prezydium PiS przyjęło uchwałę dotyczącą „zakazu działania oraz uczestnictwa członków partii PiS w stowarzyszeniach, fundacjach i innych organizacjach o charakterze politycznym”. Osoby, które w nich działają, mają siedem dni na ich opuszczenie.
Termin upłynął o północy z czwartku na piątek. Jeszcze w czwartek Morawiecki spotkał się z Kaczyńskim, a w spotkaniu niespodziewanie uczestniczył Sasin. Były premier miał przedstawić 21 propozycji kompromisu, w tym m.in. deklarując gotowość rezygnacji ze stanowiska wiceprezesa PiS. Kaczyński miał zaproponować zamrożenie, a nie likwidację stowarzyszenia Rozwój Plus, ale Morawiecki nie zamierza rezygnować z tworzenia swojego zaplecza. Rozmowy trwały trzy godziny, ale nie doszło do porozumienia.
W wyznaczonym przez kierownictwo PiS terminie lojalki, czy też „loJarki”, nie podpisało około 40 posłów u europosłów. Według informacji portalu, wśród nich jest poseł Grzegorz Puda z Bielska-Białej.
Po południu oświadczenie dla mediów wygłosił prezes Jarosław Kaczyński, który przekazał, że ponad 30 posłów zrezygnowało z członkostwa w partii. Zapowiedział, że we wtorek zapadną formalne decyzje.
- Wszyscy wiedzieli, co mają podpisać i jednocześnie wszyscy wiedzieli, jakie są skutki niepodpisania. No i podjęli taką decyzję, jaką podjęli. W żadnym wypadku nie chcemy się rozstawać w jakiejś niechęci, czy tym bardziej w jakichś silniejszych jeszcze uczuciach negatywnych - stwierdził Jarosław Kaczyński
- Nie mogliśmy patrzeć na stowarzyszenie inaczej niż na jako element właśnie tego planu. Planu podziału partii. I ta propozycja padła ze strony osoby wiarygodnej, bardzo istotnej w naszej partii i była powtarzana no co najmniej w trzech długich rozmowach. Na to zgody w żadnym wypadku być nie mogło i podpisanie tej bardzo prostej deklaracji miało być po prostu niczym innym jak zdeklarowaniem, że w tego rodzaju przedsięwzięciu się nie będzie uczestniczyło - zaznaczył prezes PiS w trakcie oświadczenia.
bak
Oceń artykuł:
66 24