Polityczne trzęsienie ziemi w PiS dotyka Bielsko-Białą, gdzie poseł Grzegorz Puda znalazł się w grupie około 40 posłów, którzy nie podpisali deklaracji lojalności wobec partii. Głos w sprawie zabrał szef lokalnych struktur partii Przemysław Drabek oskarżającego frakcję Mateusza Morawieckiego o celowe działanie na szkodę PiS.

O północy minęło ultimatum w ramach którego parlemantrzyści PiS mieli podpisać oświadczenia o braku przynależności do innych stowarzyszeń. Działania te były wymierzone w ludzi Mateusza Morawieckiego, którzy utworzyli stowarzyszenie Rozwój Plus. W południe prezes Jarosław Kaczyński ogłosił, że z partią żegna się ponad 30 posłów, którzy nie podpisali deklaracji. To ok. 1/5 posłów PiS w Sejmie.

- Prezes Jarosław Kaczyński na konferencji jasno powiedział to, co od dawna było oczywiste dla wielu z nas: Mateusz Morawiecki trzy razy proponował mu rozłam partii! Trzy razy. Gdy pan prezes – jak każdy poważny lider - odmówił, Morawiecki i jego ludzie przeszli do realizacji planu, który przygotowywali od ponad roku - twierdzi poseł Przemysław Drabek, który jest także szefem struktur PiS w okręgu bielskim.

Zdaniem posła Drabka, stronnicy Morawieckiego założyli stowarzyszenie, przejmowali struktury, od półtora roku nie płacili składek na PiS, a jednocześnie gromadzili zasoby na „Rozwój+”. - To nie była żadna „oferta programowa”. To była systematyczna, zaplanowana działalność rozłamowa. Rozłamowcy dzisiaj opowiadają bajkę o tym, że „zostali wypchnięci”. Pan prezes wprost nazwał to kłamstwem wobec wyborców.

- Gdy ktoś pyta, jakiej konkretnej działalności nie mogli realizować w ramach PiS - milczą. Bo partia dała Mateuszowi Morawieckiemu narzędzia, jakich nie ma nikt inny - szefostwo EKR (frakcja w europarlamencie - red.), wiceprezesurę z własnym budżetem (Zespół Pracy Państwowej), stałą obecność jego ludzi w mediach jako reprezentantów partii. Zespół Pracy Państwowej przyciągał nawet osoby spoza PiS. Nic nie stało na przeszkodzie, by tworzyć forum dla takich ludzi wewnątrz partii - pisze poseł z Bielska-Białej.

Przemysław Drabek uważa, że nie chodziło o idee, a ambicje. - Dziś jest jasność. Jest kapitan - Prezes Jarosław Kaczyński! Nie czas na wątpliwości czas na ruszenie do przodu i zajęcie się tym, co naprawdę ważne: Tuskiem i jego rządem. Trzymamy się razem. Mamy silną i mądrą drużynę - dodał.

bb