To było osiem sekund, które na zawsze zmieniły życie. Adam Herzyk, instruktor ranny w tragicznym wypadku na lotnisku, przeszedł już cztery operacje, ale przed nim długa i wymagająca droga do sprawności. Środowisko lotnicze ruszyło z oficjalną zbiórką pieniędzy na jego dalsze leczenie, opiekę i pomoc prawną związaną ze śledztwem.

Czytaj: Gwałtowna utrata prędkości i autorotacja. PKBWL opublikowała wstępny raport po tragedii

Do tragedii doszło 8 czerwca. Podczas lotu szybowcem zginęła młoda, 37-letnia kursantka, a bardzo ciężko ranny został 57-letni instruktor. Środowisko lotnicze ruszyło ze zbiórką potrzebną na jego rehabilitację.

W wyniku katastrofy Adam Herzyk doznał wielonarządowych urazów, w tym złamań nóg, ręki, żeber oraz uszkodzeń kręgosłupa i płuc. Lekarze zdiagnozowali również poważne urazy głowy, które skutkowały powstaniem krwiaków. Choć instruktor przeszedł już cztery skomplikowane operacje, jego stan wciąż wymaga intensywnej opieki medycznej, a przed nim miesiące żmudnej rehabilitacji.

Dla człowieka, który przez ponad 40 lat był związany z lotnictwem, i jego rodziny, to trudna sytuacja. Środki pozyskane ze zbiórki zostaną przeznaczone na dalsze leczenie, specjalistyczną rehabilitację, wsparcie psychologiczne oraz pomoc prawną w związku z wyjaśnianiem okoliczności wypadku.

- Lotnictwo uczy odpowiedzialności. Uczy również pokory wobec tego, że nawet przy ogromnym doświadczeniu, wiedzy i przestrzeganiu procedur mogą wydarzyć się tragedie, których nikt nigdy nie chciałby przeżyć - pisze rodzina, dodając, że dziś ranny instruktor nie może robić tego, co przez tyle lat było jego codziennością. - Zamiast szkolić i egzaminować kolejnych pilotów, każdego dnia walczy o odzyskanie sprawności i powrót do życia, jakie znał przed wypadkiem - czytamy w opisie zbiórki.

Dotychczas udało się zebrać ponad 23 tys. zł, zbiórka trwa - https://szczytnycel.pl/z/adamherzyk

bb