Miały być tysiące roślin, mniej betonu i finał prac tej wiosny. Jest porzucony plac budowy, porozrzucana kostka brukowa i druciana siatka, który w dużej części ograniczyła dostępność Parku Słowackiego. Rewitalizacja tego terenu to obraz urzędniczej bezradności, a mieszkańcy okolicy nie kryją wściekłości, patrząc na rozgrzebany plac budowy. I niestety, taki stan rzeczy potrwa jeszcze długie miesiące. Przetarg na dokończenie robót zostanie ogłoszony dopiero... jesienią.

- Tu od tygodni kompletnie nic się nie dzieje - pisze mieszkaniec okolicy w wiadomości przesłanej do redakcji. Choć od fontanny w kierunku liceum wyznaczono ścieżkę dla przechodniów, to bardziej zielona część parku odgrodzona jest drucianą siatką. Zalegają na niej hałdy ziemi i piasku, resztki gruzu, czy kostki brukowej, która została rozebrana przez wykonawcę, który początkiem roku zszedł z placu budowy.

Spotkana w Parku Słowackiego młoda kobieta przyznaje, że przychodzi tu regularnie z psem i nie widząc
żadnych pracowników ani maszyn, przestała respektować zakazy, bo wejście za drucianą siatkę nie stanowi żadnego problemu. Bielszczanka nie kryje niesmaku stanem porzuconego placu budowy.

Taki stan rzeczy to pokłosie głośnego konfliktu Ratusza z dotychczasowym wykonawcą robót. Spór wybuchł z powodu niespodziewanego odkrycia - pod parkowymi alejkami zalegała około 10-centymetrowa warstwa betonu. Konstrukcja nie była ujęta ani w dokumentacji projektowej, ani w pierwotnym kosztorysie.

Wykonawca wycenił dodakowe prace na kwotę, której Ratusz nie chciał zaakceptować. Pojawiły się także zarzuty o zbyt wolne tempo prac oraz bezprawne wygrodzenie części parku (pisaliśmy o tym w artykule: 10 centymetrów betonu, które zatrzymało inwestycję. Firma oskarża urzędników, sprawa trafi do sądu?).

Choć od zerwania kontraktu minęły już cztery miesiące, to nie widać, by Ratusz ogłosił postępowanie przetargowe na wyłonienie firmy, która dokończy prace. Zapytaliśmy, czy doszło już do inwentaryzacji placu budowy, rozliczenia dotychczas wykonanych prac oraz kiedy ruszy procedura przetargowa.

Urzędnicy zakończyli już inwentaryzację dotychczas wykonanych robót, co poparto pomiarami geodezyjnymi. Na tej podstawie przesłano do wykonawcy rozliczenie. Ratusz wezwał firmę do korekty faktury oraz wystawił notę obciążającą z tytułu odstąpienia od umowy z powodu nienależytego wykonania prac.  i wezwano ją do korekty faktury. Zapytaliśmy, czy wykonawca - zgodnie z zapowiedziami - wystąpił z roszczeniami wobec miasta. - Na ten moment nie - przekazano nam w magistracie. Spór wciąż jednak wisi w powietrzu.

Najgorsze wiadomości dotyczą terminów, bo druciane ogrodzenie szybko z Parku Słowackiego nie zniknie. Ratusz planuje wszczęcie nowego postępowania przetargowego w okresie wakacyjnym. Zgodnie z planem, kolejny wykonawca wejdzie na plac budowy jesienią. Urzędnicy zakładają, że finał prac nastąpi dopiero w wakacje, ale 2027 roku. Oby tylko tych planów ponownie brutalnie nie zweryfikowało życie.

bak