To jeden z najbardziej atrakcyjnych, a zarazem mocno zaniedbany punkt w Bielsku-Białej. Choć codziennie mijają go tysiące kierowców, teren po byłej stacji paliw zamiast przynosić zyski, generuje pytania mieszkańców. Gmina dwukrotnie próbowała go wydzierżawić, ale chętnych wystrasza albo zaporowa cena albo trwający spór z poprzednim operatorem, który domaga się zwrotu poniesionych nakładów.

Temat opuszczonej stacji paliw przy ul. Partyzantów w Bielsku-Białej wywołał radny Roman Matyja, którego o teren pytają mieszkańcy. W swojej interpelacji radny klubu Jarosława Klimaszewskiego wskazuje, że teren od lat pozostaje niewynajęty, co budzi uzasadnione pytania o przyszłość gruntu w atrakcyjnej lokalizacji. 

Radny chce wiedzieć przede wszystkim, czy Ratusz zakończyła już batalie sądowe z poprzednim, wieloletnim najemcą i jakie były szczegóły tych sporów. W dokumencie skierowanym do prezydenta Jarosława Klimaszewskiego padają pytania o przeszkody prawne, które mogą blokować ponowne zagospodarowanie działki, oraz o to, czy miasto podjęło jakiekolwiek realne kroki, by znaleźć nowego gospodarza.

Roman Matyja podkreśla, że zależy mu na tym, aby obiekt w końcu zaczął służyć mieszkańcom i przestał szpecić okolicę. Pod postem radnego w mediach społecznościowych pojawiło się wiele pytań, a nawet sugestii, że gmina powinna uruchomić stację paliw na wzór Chełmna, gdzie sprzedawane paliwo jest znacznie tańsze niż na stacjach koncernów. Są też tacy, którzy pamiętają powody zamknięcia stacji.

Temat „stacji widmo” był wielokrotnie poruszany na naszych łamach. Jesienią ub. roku informowaliśmy o kolejnej, niestety nieudanej próbie znalezienia najemcy. Miasto obniżyło wtedy stawkę czynszu do kwoty niespełna 35 tys. zł miesięcznie, licząc na to, że ktoś podejmie się rewitalizacji tego miejsca, jednak okna pobazgrane graffiti i chwasty porastające podjazd wciąż są jedynymi „gospodarzami” obiektu.

Circle K opuściło teren w sierpniu 2023 roku. Kilka miesięcy później na łamach portalu opisywaliśmy skomplikowane tłoi wielomilionowy konflikt sądowy pomiędzy gminą a poprzednim operatorem: Likwidacja stacji paliw, w tle wielomilionowy spór sądowy z gminą. Co zbudują w tym miejscu?

Z naszych ustaleń wynika, że sprawa wciąż toczy się na sali rozpraw i do dziś nie zapadły prawomocne rozstrzygnięcia, które pozwoliłyby na „czysty start” dla tego terenu. Czy interpelacja radnego Matyi przyspieszy urzędnicze młyny? Do tematu wrócimy, gdy poznamy odpowiedź prezydenta.

bak