Powrót wielkiego widowiska lotniczego do Aleksandrowic wywołał tyle samo zachwytów na niebie, co pytań na ziemi. Aerosploty okazały się frekwencyjnym sukcesem, ale zostawiły po sobie sporo pytań o kulisy ich finansowania. Skontaktowaliśmy się z Agnieszką Paszyńską z Fundacji Mikstura. Wokół utworzonej niedawno organizacji pojawiło się wiele wątpliwości, a wręcz pomówień. Fundacja została utworzona, by zorganizować wydarzenie i na ten cel w ramach otwartego konkursu ofert pozyskała fundusze także z budżetu Bielska-Białej. Jak ustaliliśmy, mowa o wsparciu w wysokości 360 tys. zł. Czy piknik wróci w przyszłym roku? 

Długo trzeba było czekać, ale było warto. Takiego lotniczego święta wszyscy potrzebowaliśmy ZDJĘCIA

Nie ulega wątpliwości, że majówka w Aleksandrowicach byłą prawdziwym świętem lotnictwa, na które mieszkańcy Bielska-Białej czekali od 2019 roku. Piknik lotniczy ponownie zagościł na bielskim lotnisku i zapewnił dużą dawkę atrakcji. Choć impreza odbyła się z rozmachem, nie obyło się bez problemów.

Problemy wokół lotniska

Pierwsze głosy niezadowolenia pojawiły się zaraz po sobotnim pokazie. O stratach pobliskiego lokalu gastronomicznego, czy chaosie parkingowym na osiedlu Polskich Skrzydeł pisaliśmy w artykule: Podniebne spektakle i ziemskie problemy. Zabawa jednych nie może odbywać się kosztem innych - foto. 

Wielu mieszkańców pytało, czemu dookoła lotniska wydarzenie zabezpieczała policja oraz strażnicy miejscy. To akurat standardowa, rutynowa praktyka. Policja i inne służby nie zabezpieczają imprezy masowej, bo to rola organizatora i jego służb porządkowych, ale dbają o porządek wokół wydarzenia. Tak dzieje się w trakcie meczów piłkarskich, wyścigów kolarskich czy biegów. Nie ma w tym niczego niedozwolonego.

O odniesienie się do pozostałych zarzutów poprosiliśmy Agnieszke Paszyńską. To dyrektor spółki Allstar PZL Glider, która jest kontynuatorem tradycji Szybowcowych Zakładów Doświadczalnych i prowadzi swoją działalność na terenie obok lotniska w Aleksandrowicach. Jak zapewnia nas organizatorka, lokalne punkty gastronomiczne miały możliwość włączenia się w obsługę wydarzenia. Część z nich zdecydowała się na współpracę i działała na terenie imprezy. W tym gronie nie znalazł się jednak wspomniany lokal.

Fundacja Mikstura i pomawiające wpisy

- Lokale gastronomiczne, które teraz skarżą się na straty, otrzymały od nas propozycję obsługi gastronomicznej wydarzenia. Proponowaliśmy to około półtora miesiąca przed wydarzeniem, ale od razu spotkaliśmy się ze stanowczą odmową - zapewnia nas organizatorka pikniku lotniczego.

Innym problemem, który pojawił się w sobotę, było zamknięcie ulicy i przyległych terenów spacerowych wokól lotniska. W sieci nie brakuje komentarzy o „skoku na kasę” i „zmuszaniu do zakupu biletów”. Organizatorka zapewnia, że wyznaczenie zamkniętej strefy wokół lotniska, nad którą odbywały się pokazy dynamiczne, było warunkiem formalnym i zostało narzucone przez Urząd Lotnicwa Cywilnego. 

W mediach społecznościowych pojawiły się również wątpliwości dotyczące samej Fundacji Mikstura, która była formalnym organizatorem i która została założona w lutym tego roku. Kobieta ukrywająca się pod profilem bez imienia i nazwiska sugerowała, że z organizacją nie sposób się skontaktować i nie wiadomo, kto za nią stoi. Trudno nie odczytać tych wpisów inaczej niż jako sugestię nieprawidłowości. 

Organizatorzy wyjaśniają, że Fundacja Mikrusta to podmiot celowy, utworzony specjalnie z myślą o realizacji projektu. To częsta praktyka przy tego typu przedsięwzięciach. W tym przypadku organizacja wydarzenia przez fundację było wymogiem otwartego konkursu ofert ogłoszonego przez miasto Bielsko-Biała.

Piknik znów będzie imprezą cykliczną?

- Założenie fundacji było celowym działaniem umożliwiającym realizację tego zadania. W pełni współpracowaliśmy z Aeroklubem Bielsko-Bialskim oraz Urzędem Miejskim. To, że fundacja jest nowa, nie oznacza, że nie ma w niej osób posiadających merytoryczne doświadczenie w organizacji tego typu imprez -zapewnia Agnieszka Paszyńska, która od wielu lat organizuje podobne pokazy w Lesznie.

Organizatorów pozytywnie zaskoczyła frekwencja przez wszystkie trzy dni wydarzenia. W sobotę sprzedaż biletów zakończono po osiągnięciu limitu 8 tysięcy uczestników, a łącznie podczas majówki imprezę odwiedziło kilkanaście tysięcy osób. Organizatorzy przyznają, że nie spodziewali się aż tak dużego zainteresowania. Ważnym czynnikiem była również pogoda, która znacząco wpłynęła na frekwencję.

Czy piknik wróci w kolejnym roku? Słyszymy, że kluczowe będzie dalsze wsparcie władz Bielska-Białej, które jak zaznaczają organizatorzy, odegrało istotną rolę. Wsparcie miasta we wspomnianej już wcześniej kwocie 360 tysięcy złotych, stanowiło mniej niż połowę całkowitego budżetu Aerosplotów.

Piotr Kubica
[email protected]