Likwidacja placówek oświatowych, porzucenie starań o powrót województwa bielskiego czy zmiana planu w Wapienicy - to tematy, które pojawiły się podczas sesji. Podczas dyskusji wielokrotnie padało nazwisko Jarosława Klimaszewskiego, ale krzesło urzędnika było puste. Prezydent był chory i wziął krótki urlop.

Pod nieobecność prezydenta Bielska-Białej i jego pierwszego zastępcy, ciężar odpowiadania na wątpliwości oraz pytania bielskich radnych oraz mieszkańców wziął na swoje barki wiceprezydent Igor Kliś. Nie zawsze był jednak w stanie odpowiadać na pytania czy sugestie osób zabierających głos.

W trakcie sesji podejmowano szereg uchwał, a głos zabierało wielu gości, którzy zwracali uwagę na nieobecność prezydent. Tak było, gdy głos zabrała Anna Kubiczek-Niewiadomy, przewodnicząca rady rodziców Szkoły Podstawowej nr 9, która przypominała deklaracją prezydenta podczas spaceru (czytaj: Rodzice przypominają prezydentowi daną obietnicę. Ratusz twierdzi, że taka deklaracja nie padła - foto. 

Nieobecność prezydenta wybrzmiała po raz kolejny także podczas dyskusji nad zmianą planu w Wapienicy. Inicjatorzy uchwały - ostatecznie bezskutecznie - domagali się wykreślenia możliwości budowy spalarni odpadów na terenie dawnej ciepłowni (do sprawy na łamach portalu niebawem wrócimy). 

Na nieobecność prezydenta uwagę zwrócił także autor petycji, który domagał się powrotu województwa bielskiego. Niedawno informowaliśmy, że władze Bielska-Białej definitywnie porzucają pomysł.

Jarosław Klimaszewski, podobnie jak swój poprzednik, zazwyczaj uczestniczy w obradach Rady Miejskiej Bielska-Białej, ale podczas dwóch ostatnich sesji był nieobecny. Przed miesiącem brał udział w zjeździe Związku Miast Polskich, gdzie piastuje stanowisko w zarządzie samorządowej korporacji.

Zapytaliśmy, co było powodem nieobecności prezydenta Klimaszewskiego podczas wczorajszej sesji? - Prezydent jest chory - przekazano nam w Ratuszu, ale nie przebywał na zwolnieniu lekarskim.

bak