Głośno i z charakterem! Młody zespół z Bielska-Białej podbija telewizyjne show - foto i film
Kolejny muzyczny akcent z Bielska-Białej pojawił się na scenie popularnego show „Mam Talent”. Tym razem przed publiką zaprezentował się Backstage BrassBand. Skład, mimo krótkiego stażu, zdołał przekonać do siebie wszystkich jurorów, udowadniając, że młodość i pasja do instrumentów dętych to przepis na sukces.
Zobacz: Cudowna inicjatywa i cztery razy „tak”. Bielszczanki skradły serca w telewizyjnym show - foto i film
Zespół tworzą młodzi ludzie w wieku od 18 do 23 lat, którzy grają ze sobą dopiero od roku. - Jesteśmy studentami Akademii Muzycznej w Katowicach, Krakowie i Oslo, natomiast poznaliśmy się w Bielskiej Szkole Muzycznej, gdy byliśmy uczniami. W zeszłym roku wydaliśmy album live z koncertu na Górze Żar. Obecnie pracujemy nad nowym materiałem, z którego ukaże się epka jeszcze tej wiosny - mówi nam Tomasz Greń, który gra na saksofonie. Oprócz niego w skład zespołu wchodzą: Filip Krauz - trąbka, Piotr Jurczak - trąbka, Antek Giza - puzon, Tymon Okolus - puzon, Bartek Golec - helikon i Mateusz Klyszcz - perkusja.
Jak sami przyznają, łączy ich przede wszystkim przyjaźń oraz wspólne podejście do twórczości, które streszczają krótkim hasłem: „Gramy jak wyglądamy – głośno i z charakterem”. Podstawą ich brzmienia jest sekcja dęta wsparta mocnym uderzeniem perkusji, co przekłada się na dawkę energii płynącej ze sceny.
Występ bielskiego zespołu w ostatnim odcinku programu „Mam Talent” spotkał się z bardzo entuzjastycznym przyjęciem jurorów. Agnieszka Chylińska nie kryła zachwytu występem, poświęcając szczególną uwagę perkusiście, podkreślając, że to on jest fundamentem grupy i świetnie prowadzi cały zespół.
Marcin Prokop, który otwarcie przyznał, że sam z własnej woli by nie włączył takiej muzyki, to jednak energia płynąca od Backstage BrassBand była na tyle silna, że dał się porwać ich światu. Julia Wieniawa krótko stwierdziła, że taką dawkę pozytywnej wibracji najchętniej ustawiałaby sobie rano jako budzik.
Nie zabrakło uwag merytorycznych, nad którymi młodzi muzycy będą musieli popracować. Agustin Egurrola, doceniając ogólną energię i dynamikę, zasugerował, że zespołowi brakuje dopracowanej choreografii. Jego zdaniem nauka tańca mogłaby dodać ich występom jeszcze więcej zabawy i widowiskowości.
Ostatecznie panowie z Backstage BrassBand opuścili scenę z kompletem czterech głosów na „tak”.
bak
Oceń artykuł:
25 11