Lokalne struktury Ruchu Narodowego w Bielsku-Białej sprzeciwiają się planom zbycia udziałów w Thermie. Podczas konferencji prasowej, która odbyła się w czwartek przed siedzibą spółki, działacze argumentowali, że pozbywanie się dochodowej firmy odpowiedzialnej za bezpieczeństwo energetyczne mieszkańców jest błędem.

W lutym Urząd Miejski w Bielsku-Białej ogłosił postępowanie na sprzedaż wszystkich ponad 97 proc. udziałów w spółce komunalnej PK Therma. Cena wywoławcza pakietu udziałów wynosi ponad 137 mln zł. Postępowanie zostanie rozstrzygnięte w połowie czerwca, właściwie jedynym podmiotem, który jest zainteresowane nabyciem spółki ciepłowniczej jest Tauron Ciepło - drugi udziałowiec Thermy.

W czwartek przed siedzibą spółki konferencję zorganizował Ruch Narodowy. Prezes bielskich struktur Arkadiusz Siąkała mówił o strategicznym znaczenie spółki dla funkcjonowania miasta. Według niego Therma to nie tylko przedsiębiorstwo, ale przede wszystkim element infrastruktury wrażliwej oraz krytycznej, która zapewnia dostawy ciepła do tysięcy domów oraz obiektów użyteczności publicznej. 

Siąkała zaznaczył, że kontrola nad tak kluczowym systemem komunalnym powinna pozostać w rękach samorządu, bo spółka przynosi zysk. Wiceprezes bielskich struktur Marcin Mazurek zwracał uwagę na wycenę Thermy, której infrastruktura wyceniona została na około 120 mln zł, a dodatkowo na kontach firmy znajduje się około 20 mln zł. W tej sytuacji cena wywoławcza uznał za „sprzedaż promocyjną”.

Mazurek przekonywał, że spółka systematycznie wypracowuje zyski, a dywidenda zasila budżet Bielska-Białej i pozwala na dalsze inwestycje. Nie jest to prawda, co wykazaliśmy już na łamach portalu w artykule: Ogromne emocje wokół sprzedaży miejskiej spółki. Mit wielkich zysków i strach przed sprzedażą. Therma niezawsze wypracowuje zysk, a już na pewno nie jest wtedy przekazywany na wypłatę dywidendy.

Ruch Narodowy straszy także ryzykiem drastycznych podwyżek cen ciepła, twierdząc że to spółka dyktuje we wnioskach taryfowych skalę podwyżek mogąc poprzez kreatywną księgowość zawyżać koszty. 

Jak jest w rzeczywistości? URE ocenia zasadnośc kosztów nie tylko uwzględniając wniosek taryfowy danej firmy ciepłowniczej, ale całej branży i sytuacji na rynku. Oddajmy w tej sprawie głos regulatorowi:

URE prowadzi postępowania taryfowe badając, czy wnioskowane przez przedsiębiorców taryfy spełniają wymagania określone prawem i przedstawiają jedynie uzasadnione koszty wraz z uzasadnioną wysokością zwrotu z kapitału zaangażowanego w wykonywaną działalność gospodarczą związaną z zaopatrzeniem w ciepło. - Koszty uzasadnione nie są tożsame z kosztami księgowymi – tłumaczy szef Urzędu Regulacji Energetyki. – W postępowaniach taryfowych zawsze kierujemy się tym, co aktualnie dzieje się w otoczeniu rynkowym oraz porównujemy koszty przedsiębiorstw o tym samym profilu działalności.

bak