Drugie śledztwo po ataku nożownika. Prokuratura wyjaśnia okoliczności zgonu starszej kobiety
Tragiczne wydarzenia z niedzieli, które rozegrały się na osiedlu Wojska Polskiego, doczekały się drugiego śledztwa. Prokuratura potwierdziła zgon 82-letniej kobiety, partnerki 74-latka, który w niedzielny wieczór rzucił się z nożem kuchennym na jej bliskich. Choć kobieta była ciężko chora i w zaawansowanym wieku, to prokuratura chce jednoznacznie ustalić czy do jej śmierci nie przyczyniły się osoby trzecie.
Dramat na bielskim osiedlu. Wbił nóż w plecy synowej swojej partnerki, próbował ranić drugą kobietę
Do śmierci seniorki doszło w poniedziałek przed południem, zaledwie kilkanaście godzin po dramatycznej szamotaninie, w wyniku której ugodzona nożem kuchenym została jej 63-letnia synowa (policja i prokuratura początkowo błędnie przekazywała, że ranna jest córką obłożnie chorej seniorki).
Choć główny wątek dotyczy usiłowania zabójstwa, za które 74-latek trafił już do tymczasowego aresztu, śledczy wyłączyli sprawę śmierci 82-latki do odrębnego postępowania. Obecnie jest ono prowadzone w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Kluczowe będą wyniki sekcji sądowo-lekarskiej, którą przeprowadzono w środę w Cieszynie. Biegli pobrali również materiał do badań toksykologicznych. Opinię, która będzie istotna dla losów śledztwa wydać ma Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach.
Prokuratura zaznacza, że zmarła kobieta była w bardzo poważnym stanie zdrowia i przyjmowała wiele silnych leków. 74-latek na co dzień sprawował nad nią opiekę i z nią zamieszkiwał, ale zbieżność czasowa pomiędzy atakiem z użyciem noża na 63-letnią synową, a zgonem 82-latki sprawiła, że wszczęto drugie śledztwo.
- Najbardziej prawdopodobną hipotezą na ten moment jest, że zgon 82-letniej kobiety nastąpił z przyczyn chorobowych. Jednak ze względu na okoliczności i bliską odległość czasową związaną z atakiem nożem, podjęliśmy czynności w sprawie śmierci kobiety – mówi nam prokurator rejonowy Łukasz Zachura.
bak
Oceń artykuł:
17 2