Do groźnie wyglądającego incydentu doszło w Wilkowicach, gdzie kierujący Mustangiem stracił panowanie nad pojazdem i wjechał do koryta potoku. Kierowcy udało się opuścić pojazd o własnych siłach. Na miejscu trwają działania służb.

Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do służb ratunkowych chwilę po godz. 10.00. Jak poinformowała mł. bryg. Patrycja Pokrzywa, oficer prasowy Komendy Miejskiej PSP w Bielsku-Białej, na miejsce skierowano dwa zastępy straży pożarnej. Ratownicy wciąż prowadzą czynności w korycie potoku, gdzie wpadł Mustang. Na miejscu obecni są także funkcjonariusze policji, którzy ustalają okoliczności zdarzenia.

Jak przekazał nam kom. Sławomir Kocur, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej, kierowca samochodu oddalił się z miejsca zdarzenia przed przyjazdem służb. Trwają jego poszukiwania.

Czytaj: Nie żyje kierowca auta, który wjechał do potoku. Policja ujawniła ciało 44-latka w domu

MIC

Zdjęcia: st ogn. Łukasz Saferna/KM PSP Bielsko-Biała