44-latek, który w czwartek wjechał samochodem do koryta potoku Wilkówka w Wilkowicach, nie żyje. Ciało zostało ujawnione w jego miejscu zamieszkania, wcześniej służby siłowo weszły do domu. Obecny na miejscu prokurator zlecił sekcję zwłok.

To tragiczny finał zdarzenia drogowego, które miało miejsce w czwartek przed południem. W czasie, gdy strażacy zajmowali się wydobyciem samochodu z koryta potoku, swoje czynności zmierzające do ustalenia miejsca przebywania kierowcy prowadzili policjanci. Wczesnym popołudniem funkcjonariusze przy wspraciu strażaków weszli siłowo do zajmowanego przez niego domu. Tam ujawnili ciało 44-latka.

Na miejsce wezwany został dyżurny prokurator. Na obecnym etapie postępowania nic nie wskazuje, by przyczyną śmierci mężczyzny były obrażenia odniesione w wyniku zdarzenia drogowego.

Nie lekceważmy sygnałów świadczących o tym, że ktoś nie radzi sobie z trudną sytuacją. Podbeskidzki Ośrodek Interwencji Kryzysowej w Bielsku-Białej oferuje całodobowe wsparcie. Specjaliści pomagają nie tylko zrozumieć i przepracować emocje związane z kryzysem, ale także pomagają znaleźć rozwiązanie.

POIK zapewnia dyskrecję i bezpieczeństwo, a w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia tymczasowe schronienie w hostelu. Pomoc świadczona jest bezpłatnie przez całą dobę - 33 814 62 21. Dzwonić można także na Kryzysowy Telefon Zaufania pod numer 116 123, Młodzieżowy Telefon Zaufania - nr 116 111 (czynny całą dobę) oraz Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka - 800 121 212 (czynny całą dobę).

bak