W poniedziałek na bielskim odcinku budowanej S1 odbyła się wizyta robocza. Wziął w niej udział m.in. wiceminister infrastruktury Przemysław Koperski, wiceprezydent Przemysław Kamiński oraz przedstawiciele GDDKiA i wykonawcy inwestycji.

Spotkanie dotyczyło zbliżającego się otwarcia odcinka z Hałcnowa do Dankowic, co w połączeniu z już częściowo oddanym kolejnym odcinkiem zapewni przejezdność do Oświęcimia. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w ubiegłym tygodniu wystąpiła o decyzję na użytkowanie bielskiego odcinka.

W poniedziałkowych rozmowach w terenie udział wziął m.in. wiceprezydent miasta Przemysław Kamiński, któremu towarzyszył Patryk Owcarz - dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Bielsku-Białej. Obecny był także wiceminister infrastruktury Przemysław Koperski, przedstawiciel inwestora oraz wykonawcy inwestycji.

Jak nieoficjalnie usłyszeliśmy, GDDKiA w Katowicach chciałaby, aby bielski odcinek został udostępniony do ruchu kierowców przed świętami Bożego Narodzenia. Taka data padła w trakcie spotkania.

Pozostaje pytanie, co z obiecywaną przejezdnością do Bierunia. GDDKiA obiecywała, że nastąpi to do końca tego roku, podobnie jak otwarcie bielskiego odcinka. - Dążymy do zapewnienia przejezdności na tym odcinku jeszcze w tym roku. Wszystko zależy jednak od warunków atmosferycznych. Każdy dzień z opadami oddala nas od osiągnięcia tego kamienia milowego w br. - to najnowsze stanowisko inwestora.

O tym, że dochować deklaracji będzie bardzo trudno informowaliśmy ponad tydzień temu w artykule: Z bielskim odcinkiem zdąża, ale co z przejezdnością do Bierunia? Na moście walczą z czasem.

bak