Fundacja Mysikrólik oraz OTOZ Animals w Bielsku-Białej sprzeciwiają się decyzji o odstrzale 50 dzików na terenie miasta. Decyzja administracyjna oraz umowa z myśliwym podpisana została początkiem września. Jak dowiedział się portal, podobne działania prowadzono w ubiegłym roku. Wtedy odstrzelono siedem dzików.

Czytaj: Żarty się skończyły, miasto wynajęło myśliwego. Na bielskich osiedlach prowadzony będzie odstrzał

Początkiem tygodnia ujawniliśmy, że Ratusz wydał decyzję administracyjną i podpisał umowę z myśliwym na odstrzał do 50 dzików, które bytują na terenie miasta. Od końca lipca liczne sygnały o dzikach powodujących straty i stwarzających zagrożenie dla mieszkańców spływały z Lipnika, Złotych Łanów czy Olszówki.

We wtorek pismo protestacyjne do prezydenta skierował „Mysikrólik”, który decyzję urzędników zarządzania kryzysowego nazywa „skandaliczną i skrajnie niebezpieczną”. Fundacja wskazuje, że nikt nie pytał jej o zdanie, nie zaprosił na spotkanie czy rozmowę. „Mysikrólik” ubolewa, że przed wydaniem decyzji i podpisaniem umowy z myśliwym nie zasięgnięto opinii Rady ds. Opieki nad Zwierzętami przy Prezydencie Bielska-Białej, w której zasiada Agnieszka Łyczko. To nowy organ, który powołano wiosną tego roku.

- Niedopuszczalnym jest dopuszczenie człowieka z bronią palną, nieposiadającego stosownych badań lekarskich do posługiwania się bronią do strzelania do zwierząt na terenach zurbanizowanych! Decyzja ta może jak często obecnie się słyszy doprowadzić do tragedii, gdzie myśliwy myli dzika z człowiekiem. Jeśli naprawdę jest konieczna redukcja populacji są inne bardziej bezpieczne dla ludzi metody.

Decyzji o odstrzale dzików sprzeciwia się także OTOZ Animals w Bielsku-Białej. - To oznacza krew, cierpienie i rozdzielone rodziny. Czy naprawdę tak wygląda nasza odpowiedź na spotkanie z dziką naturą?

OTOZ również podnosi, że decyzja nie była konsultowana w ramach Rady ds. Opieki nad Zwierzętami, w którym zasiada jej przedstawiciel. - Nikt nas - członków rady - o tym nie poinformował. Nie odbyły się żadne konsultacje z mieszkańcami ani organizacjami prozwierzęcymi. Decyzja zapadła za naszymi plecami.

Dziś w Ratuszu zaplanowane zostały rozmowy ws. decyzji dotyczącej odstrzały dzików.

bak