Zastraszony radny głosował pod naciskiem? „Jak ktoś jest słaby, to powinien podać się do dymisji”
Był zdenerwowany, podnosił głos i gestykulował. Mówił, że zastanawia się czy nikt nie wbije mu noża w plecy lub nie podpali mieszkania, ale gróźb nigdzie nie zgłosił, bo wywodzi się „ze środowiska, które nie donosi”. Wygłoszony w trakcie czwartkowej sesji manifest radnego Maksymiliana Prygi nie spotkał się ze zrozumieniem w obozie władzy. - Nikt nie powinien głosować pod naciskiem. Jak ktoś jest słaby, to powinien podać się do dymisji. Przy władzy muszą być ludzie konkretni - słyszymy.
Czytaj: Awantura i interwencja policji w Ratuszu. Bąkiewicz i Ruch Obrony Granic zakłóca przebieg obrad
Czytaj: Rota na początku sesji. Radni prezydenta przyjęli swój apel przeciwko nielegalnej imigracji
Wypowiedź radnego Prygi była odpowiedzią na kampanię pomówień, jaką zorganizowała inicjatywa Bezpieczny Region. Grupa kilku osób od tygodni organizuje wiece, kolportuje ulotki i udostępnia w mediach społecznościowych grafiki z nazwiskami i zdjęciami radnych, którzy nie poparli apelu przeciwko utworzeniu na terenie miasta Centrum Integracji Cudzoziemców. Budują w ten sposób fałszywą narrację, że radni odpowiadają za sprowadzenia do miasta imigrantów czy utworzenie CIC, który jest projektem rządowym.
„Wyzywano mnie od frajerów”
W trakcie czwartkowej sesji do tych wydarzeń nawiązał radny Pryga. Jego wypowiedź trwała ok. cztery minuty. Wyłania się z niej obraz człowieka zastraszonego, którego emocjonalne wystąpienie podsumować można krótko: Wasze naciski przyniosły efekt, poprę uchwałę, ale dajcie mi już święty spokój.
- Zawsze byłem i będą przeciwko (imigrantom - red.). Jak trzeba będzie bronić ojczyzny, to będę bronił ojczyzny, bo jestem Polakiem i mam obowiązki polskie. Natomiast chce powiedzieć swoje świadectwo, które miało miejsce przez ostatnich kilka miesięcy - rozpoczął emocjonalną wypowiedź radny Pryga.
- Nie chce uogólniać, nie chcę na nikogo donosić, bo nigdy nie donosiłem i nie będę donosił, ale chce powiedzieć anonimowo o pewnych ludziach, którzy chcieli realnie i w sposób bezwzględny zniszczyć mi i moim bliskim życie. Przez ostatnich kilka miesięcy byłem bezwzględnie niszczony, wyzywany i pomawiany za to, że jako zwykły szeregowy radny wpuszczam do Bielska-Białej „inżynierów z Afryki”.
- Robiono na mnie banery, plakaty, ulotki, tylko po to, bo wiedzieli doskonale, że jestem przeciwko imigrantom. To, że zagłosowałem, nie doczytałem, nie wiem, ale robiono banery, plakaty, ulotki, tylko po to, by zniszczyć drugiego człowieka. Potraciłem znajomych, bliskich, którym wmówiono, że to ja jestem odpowiedzialny za to, że ściągam imigrantów do Bielska-Białej. Ja, zwykły, szeregowy radny. Odczuły to nawet moje córki. Podczas manifestacji na placu Chrobrego wyzywano mnie, cytuję, od frajerów. Nagrywano filmiki, gdzie w sposób wulgarny, bezwzględny przesyłano to do moich znajomych - mówił dalej.
Donosy i groźby podpalenia mieszkania
- Wciska się nas na siłę do polityki. Oczywiście jestem przeciwko imigrantom, nie jestem ani PO, ani PiS, jestem Polakiem i mam obowiązki polskie, dlatego poprę tę uchwałę, ale proszę, proszę niektórych o to, żeby uszanowali mnie nie jako radnego (...). Macie prawo pokazywać wyniki głosowania, ochrzanić jednego, drugiego, trzeciego, jak się wam nie podoba (...). Ale zwrócicie uwagę na tych, którzy chcą zniszczyć drugiego człowieka. Jako katolicy, chrześcijanie, zwróćcie uwagę, bardzo was o to proszę - apelował.
Radny Pryga podkreślał, że „oddałby płuca i wątrobę za Złote Łany”. - Doszło do takiej sytuacji, że zamiast zajmować się samorządem (...) to ja musiałem się zastanawiać, czy mi nie podpalą mieszkania, nie obrażą dzieci, czy nie napiszą na mnie kolejnego donosu, bo i takie się zdarzały. Nie wspomnę o wyzwiskach z przedwczoraj, które miały miejsce na osiedlu w centrum - mówił wyraźnie poddenerwowany.
Później podkreślał, że nie mówi tego, by się żalić, ale „zastanawia się nad jednym”. - Jako Polak, który jest przeciwko imigrantom, który chce chronić swoje dzieci, pytam się: Czy każdy może według własnego sumienia odpowiedzieć na pytanie, czy jest przeciwko imigrantom, czy używa imigrantów, by zniszczyć drugiego człowieka? Ja zagłosują przeciwko, ale weźcie sobie, to co ja mówię do serca, pod rozwagę.
Nie tylko radny Pryga poparł apel
- Proszę was, patrzcie na to w ten sposób, że drugiego człowieka łatwo zniszczyć. Wymagać, pokazywać, jak najbardziej, ale nie doprowadzać do takiej sytuacji, że się człowiek zastanawia czy mu noża w plecy nie wbiją - zakończył Pryga. Po chwili spotkał się z reakcją jednego z autorów inicjatywy uchwałodawczej. Ten odpowiedział mu, że ma nagranie, jak to radny Pryga kieruje groźby karalne wobec innej osoby.
Manifest byłego szefa klubu prezydenta nie spotkał się ze zrozumieniem w obozie władzy - inicjatywę uchwałodawczą Bezpiecznego Regionu poparli radni PiS, a z klubu Jarosława Klimaszewskiego oprócz radnego Prygi tylko Roman Matyja i Józefa Wawak. - Nikt nie powinien głosować pod naciskiem. Jak ktoś jest słaby, to powinien podać się do dymisji. Przy władzy powinni być ludzie konkretni - słyszymy.
Wcześniej klub prezydenta przygotował swój projekt apelu przeciwko nielegalnej imigracji, który odczytała radna Katarzyna Balicka. Poparli go inicjatorzy i cały klub PO, a także większość radnych z klubu PiS.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Oceń artykuł:
17 72
A przecież nikt okularnika nie uderzy.
tak problemy rozwiązuje ekipa Radnego Bielska-Białej :)