Kierowcy urządzają sobie parking w pobliżu krzyż na Trzech Lipkach. Z problemem zwrócił się do naszej redakcji mieszkaniec Starego Bielska, a interwencję podjął także radny Paweł Korzondkowski. Miasto problem zna i zapowiada reakcję.

- To, co tam sie dzieje w weekendy czy w słoneczne dni to abstrakcja - pisze mieszkaniec okolicy. Kierowcy notorycznie parkują na terenie zielonym w pobliżu ustawionego w 2001 roku Krzyża Trzeciego Tysiąclecia na wzgórzu. - Tam powinien być jakiś znak zakaz wjazdu - uważa mieszkaniec Starego Bielska.

Interwencję podjął także radny Paweł Korzondkowski. - Część kierowców traktuje jako swego rodzaju „dziki parking". Wjeżdżają oni samochodami prawie pod sam krzyż lub pozostawiają samochody na trawie przy ulicy Pienińskiej lub innych, pobliskich ulicach - pisze do władz miasta. Radny PiS sugeruje, by wysyłać w ten rejon patrole straży miejskiej oraz ustawić oznakowanie, gdzie w rejonie wzgórza można parkować.

Okazuję się, że urzędnicy o problemie wiedzą. W ostatnim czasie do Ratusza wpływały skargi na kierowców parkujących w rejonie Trzech Lipek. - W celu ograniczenia niepożądanego ruchu, a także w trosce o ochronę walorów przyrodniczych i krajobrazowych tego terenu na początku lipca przeprowadzono wizję lokalną w terenie, aby określić skalę problemu - odpowiada na interpelację wiceprezydent Adam Ruśniak.

Zastępca prezydenta dodaje, że w najbliższym czasie urzędnicy zaprojektują rozwiązania, które powinno zablokować ruch pojazdów po działkach gminnych na wzgórzu Trzy Lipki. Miasto w 2022 roku za kwotę ok. 5 mln zł nabyło kilka działek o łącznej powierzchni ponad 8 hektarów m.in. na Trzech Lipkach (pisaliśmy o tym Gorący spór o zakup gruntu w sąsiedztwie krzyża. Pięć milionów piechotą nie chodzi).

bb