Sąd w Bielsku-Białej oddalił zażalenie Ministerstwa Kultury i Dziedzica Narodowego na decyzję o umorzeniu śledztwa w związku z wyburzeniem kamienicy przy ulicy Cyniarskiej - dowiedział się portal. Decyzja o oczyszczeniu z zarzutów czterech urzędników, w tym wiceprezydenta Przemysława Kamińskiego stała się prawomocna.

Zażalenie na decyzję Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej, która po ponad dwóch latach śledztwa oczyściła z zarzutów urzędników, złożyło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Decyzja prokuratura podjęta została po zasięgnięciu opinii biegłego z zakresu historii sztuki (szczegółowo uzasadnienie o umorzeniu śledztwa wraz z najważniejszymi ustaleniami biegłej opisaliśmy TUTAJ).

- Sąd na posiedzeniu w środę oddalił zażalenie. Decyzja o umorzeniu stała się prawomocna - poinformował naszą redakcję prokurator Paweł Nikiel, rzecznik prasowy bielskiej prokuratury.

Taka decyzja oznacza, że śledztwo i zawarty w nim materiał dowodowy zebrany w 33 tomach nie uprawdopodobniał popełnienia przestępstwa przez urzędników. Zdaniem składu sędziowskiego nie było także konieczności przeprowadzenia dodatkowych opinii czy zbadania innych okoliczności sprawy.

Wczorajszą decyzją Sądu Rejonowego w Bielsku-Białej prawomocnie oczyszczony z zarzutów został wiceprezydent Przemysław Kamiński, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego dla miasta Bielska-Białej oraz dwóch szeregowych urzędników - jeden, obecnie na emeryturze, z PINB i jeden z Ratusza.

Dlaczego na wczesnym etapie sprawy usłyszeli oni poważne zarzuty przekroczenia uprawnień urzędniczych, zawieszono ich w czynnościach, a ponadto zajęto ich majątek poprzez wpisy hipoteczne na posiadanych nieruchomościach (środki zapobiegawcze już na wstępnym etapie uchylał Sąd Rejonowy w Bielsku-Białej, w różnych składach orzekających uznając, że materiał dowody w śledztwie jest słaby)? Czy sprawa ta od początku była inspirowana politycznie? Na te pytania najpewniej nigdy nie poznamy odpowiedzi.

bak