Nieoczekiwany zwrot i decyzja minister. Sąd w Bielsku-Białej przyjrzy się decyzji prokuratury
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego złożyło zażalenie na decyzję bielskiej prokuratury, która umorzyła śledztwo w sprawie wyburzenia kamienicy przy ul. Cyniarskiej w Bielsku-Białej - dowiedziała się nasza redakcja. Kluczową opinię, która zaważyła na decyzji śledczych o oczyszczeniu czterech urzędników z zarzutów przekroczenia uprawnień, wydała doktor historii sztuki z Uniwersytetu Śląskiego. Biegła stwierdziła, że wyburzona kamienica miała „nikłe wartości zabytkowe”.
Mimo to, w terminie zażalenie na decyzję Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej złożyła minister kultury i dziedzictwa narodowego, która jest stroną w postępowaniu. W tej sytuacji sprawa trafi teraz do Sądu Rejonowego w Bielsku-Białej, który albo oddali zażalenie i decyzja o umorzeniu prokuratorskiego śledztwa stanie się prawomocna, albo wróci na biurko prokuratura, który wykona dodatkowe czynności.
33 tomy akt prokuratorskiego śledztwa
Nieprawomocne umorzenie śledztwa miało miejsce 7 stycznia - tego dnia postanowienie wydał Piotr Borgieł. 62-letni prokurator pionu śledczego był trzecim referentem postępowania, gdy w połowie 2023 roku - ze względu na charakter sprawy i jej medialność - przejeła je Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej.
Śledczy w przeszłości nie bał się oskarżać urzędników - w 2003 roku oskarżył byłego prezydenta Bogdana Traczyka i jego zastępcę o uszczuplenie majątku gminy w związku z podpisaną umową, na mocy której zagraniczny podmiot uzyskał prawo do dywidendy z części akcji gminy w spółce Aqua. Po kilku latach Sąd Apelacyjny w Katowicach w 2010 roku uniewinnił jednak urzędników. Teraz prokurator Borgieł podjął decyzję o umorzeniu postępowania w sprawie wyburzenia kamienicy nieprawomocnie wpisanej do rejestru zabytków i wyburzonej na podstawie decyzji nakazującej rozbiórkę, którą wydał nadzór budowlany.
Prokuratura: stan katastrofalny
Postanowienie o umorzeniu liczy 22 strony. Według prokuratora ustalenia dowodowe nie pozwoliły na przyjęcie, aby kamienica przy ulicy Cyniarskiej 13 była zabytkiem w rozumieniu ustawy. W tej sytuacji zastosowania nie miał przepis, który stanowi, że od dnia wszczęcia postępowania w sprawie wpisu zabytku do rejestru, do momentu gdy decyzja stanie się ostateczna, przy zabytku, którego dotyczyło postępowanie zabronione było prowadzenie prac, które mogłyby prowadzić do naruszenia substancji.
- Stan techniczny budynku był katastrofalny i obiekt w zasadzie należało wyburzyć. Konsekwencją tego były dalsze decyzje podejrzanych, podejmowane w granicach posiadanych kompetencji, które w efekcie doprowadziły do rozbiórki kamienicy, a działania niewątpliwie miały związek z prowadzoną od maja 2021 roku przebudową placu Wojska Polskiego - mówi prokurator Paweł Nikiel, rzecznik bielskiej prokuratury.
W ponad 30 tomach akt znajdują się m.in. zeznania 32 osób oraz opinia biegłych z zakresu informatyki oraz historii sztuki. Zabezpieczono dokumentację związaną z kamienicą - techniczną, inwentaryzacyjną, Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego, czy Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej.
Biegła z Uniwersytetu Śląskiego
Kluczowym dowodem, który wpłynął na decyzję o umorzeniu, była opinia biegłego z zakresu historii sztuki. Liczy ona dziewięć stron i została wydana przez dr Martę Ostrowską-Bies - to dyrektor kierunku historia sztuki na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach, która specjalizuje się m.in. w architekturze śląska XIX i pierwszej połowy XX wieku, rewitalizacji architektury i terenów poprzemysłowych. Zdaniem biegłej, w stanie zachowania na dzień 7 marca 2022 roku, a więc na dwa miesiące przed wyburzeniem, kamienica posiadała „nikłe wartości zabytkowe”, pozwalające na objęcie ją prawną ochroną poprzez wpis do rejestru.
Prokuratura ostatecznie nie badała wartości zabytkowej kamienicy, choć powołanie biegłego z zakresu wyceny nieruchomości deklarowała w październiku 2023 roku była rzecznik prokuratory Agnieszka Michulec. Kamienica wyceniona przez rzeczoznawcę na ponad 6 mln zł wymieniona została za miejski grunt w rejonie ul. Grondysa i Pileckiego w Kamienicy. Zgodę na wymianę wydali radni. - Wartość kamienicy miała drugorzędne znaczenie dla prowadzonego śledztwa, a w jego toku nie powoływano biegłego rzeczoznawcy majątkowego celem ustalenia jej wartości rynkowej - mówi prokurator Paweł Nikiel.
Urzędnicy działali w granicach prawa
Śledztwo wobec czterech urzędników, w tym wiceprezydenta Bielska-Białej, umorzono wobec braku czynu zabronionego. Wcześniej zarzucono im przekroczenie uprawnień w związku z wyburzeniem zabytku. W toku śledztwa prokurator zastosował wobec podejrzanych środki zapobiegawcze w postaci m.in. zawieszenie w czynnościach służbowych. Zażalenia urzędników był uwzględniane przez Sąd Rejonowy w Bielsku-Białej. Różne składy uchylały sankcje nie dopatrując się dużego prawdopodobieństwa popełnienia przestępstwa.
- Żadne ze zgromadzonych w toku śledztwa dowodów nie wskazują na to, aby budynek przy ul. Cyniarskiej 13 planowano poddać renowacji, a stan techniczny, w jakim się znajdował, mógł doprowadzić do katastrofy w postaci zawalenia się budowli - uzasadnia prokurator Paweł Nikiel, rzecznik bielskiej prokuratury.
- Jak ustalono, kamienica nie nie była zabytkiem, w związku z czym w żaden sposób nie można było przyjąć, by w tym przypadku zaistniało niedopełnienie obowiązków lub przekroczenie uprawień przez poszczególnych funkcjonariuszy publicznych w związku z podejmowanymi decyzjami związanymi z rozbiórką tego obiektu budowlanego. W konsekwencji znamiona tego czynu nie zostały wyczerpane przez podejrzanych, którzy działali w granicach posiadanych uprawień - dodaje prokurator Nikiel.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Oceń artykuł:
107 49
Z drugiej, na prawdę nie ma ważniejszych rzeczy do roboty pani minister?
To obrazuje że ci goście nie mają co robić. Może ministerstwo skupiłoby się na pomocy w rewitalizacji niszczejących zabytków o prawdziwych walorach. Albo skupiło na terenach których charakter jest zmieniany przez developerów. No nie tam jest wszystko ok bo wiedzą jak to załatwić.