Betonowe płyty mają pamiętać jeszcze czasy wojny, a na ich degradację miały wpływ trwające w okolicy inwestycje deweloperskie. Z pismem do prezydenta o remont ulicy Kochanowskiego zwróciła się była przewodnicząca Rady Osiedla Bielsko Południe, która nie zawiązała się w nowej kadencji. Miasto obecnie nie planuje modernizacji drogi, bo w okolicy wciąż trwają inwestycje. Wiceprezydent odniósł się także do insynuacji na temat sprzedaży działki obok stadionu BBOSiR przy ulicy Młyńskiej. Po przegranej batalii sądowej, miasto wymieniło działkę za ogrodzony park za Ratuszem.

Rada Osiedla Bielsko Południe nie zawiązała się na obecną kadencję. Była przewodnicząca rady Joanna Kostecka-Wal jeszcze przed wyborami zwróciła się z wnioskiem do prezydenta Bielska-Białej o wykonanie infrastruktury drogowej wraz z oświetleniem na ulicy Kochanowskiego. O remont prosi od dekady.

Ciężki sprzęt do reszty zniszczył drogę

- Na ulicy Kochanowskiego powstają nowe osiedla, nikt jednak nie myśli o dojeździe do nich. Nawierzchnia z betonowych płyt pamięta jeszcze czasy wojny, a ciężki sprzęt dojeżdżający do terenów budowy doprowadził ja do kompletnej ruiny. W chwili obecnej bezwzględnie konieczne stało się wykonanie gruntownego remontu nawierzchni z wykonaniem chodników oraz oświetlenia - czytamy w piśmie szefowej Rady Osiedla.

Jego autorka, zwraca uwagę, że czasy gdy ulica Kochanowskiego była zielonym przejściem z osiedli do centrum „możemy już włożyć między bajki”. Teraz to bardzo silnie zurbanizowana okolica wymagająca wykonania niezbędnej infrastruktury. Była przewodnicząca argumentuje, że udzielając pozwoleń na budowę kolejnych bloków wielorodzinnych nie można pomijać faktu braku infrastruktury drogowej.

- Mając na uwadze, że w tym roku miasto dokonało przebudowy skrzyżowania ulicy Partyzantów z Karpacką za niebagatelne 9 mln zł (połowa środków to dotacja - red.) wygospodarowanie środków na remont ulicy Kochanowskiego nie powinno być problemem, tym bardziej że część kosztów wykonania infrastruktury drogowej mogą ponosić deweloperzy, którzy skutecznie doprowadzają do jej degradacji - pisze.

Miasto remontu nie planuje

Zasięgając informacji w Ratuszu dowiedzieliśmy się, że zwykle MZD podpisuje z deweloperem umowę na wykonanie lub remont drogi, ale w przypadku ulicy Kochanowskiego inwestycje prowadziło kilka podmiotów i spółek. Zapisy takiej umowy często mówią o doprowadzeniu drogi do stanu, w jakim była przed inwestycją. Przy ulicy Kochanowskiego ciągle mówimy o betonowych płytach, a nie asfaltowej drodze.

- Od początku, od kiedy działałam w Radzie Osiedla, słyszeliśmy, że nie ma pieniędzy. To jest naprawdę duży problem dla mieszkańców. Wierzę, że środki się znajdą, tak jak na parking przy ulicy Sempołowskiej (był to warunek, by wydane zostało pozwolenie na budowę kortów w Parku Włókniarzy - red.), który nie wiadomo komu służy, czy śluzę rowerową na skrzyżowaniu ulicy Partyzantów. Niektóre rzeczy robione są bez przemyślenia, nie słucha się osób, które są na miejscu - mówi nam Joanna Kostecka-Wal.

Wymiana za ogrodony park za Ratuszem

Kolejny poruszany problem to brak miejsc parkingowych. ZGM przeprowadził remont bloków komunalnych, ale zdaniem mieszkańców nikt nie pomyślał, że przy budynkach powinny powstać również miejsca parkingowe. - Parking dla stadionu „na Górce”, o którego budowę od lat wnioskujemy wraz z BBOSiR również powinien znaleźć swój finał - dodaje przewodnicząca nieistniejącej już Rady Osiedla Bielsko Południe.

Z tym tematem związanych było wiele wystąpień radnych, ale odpowiedź władz miasta zawsze była negatywna. W przestrzeni publicznej pojawiły się nawet insynuacje, że teren gminny, na którym według radnych mógł powstać parking dla stadionu BBOSiR, został po cichu... sprzedany deweloperom.

Zarzut ten w rozmowie z portalem odpiera wiceprezydent Przemysław Kamiński. - Działka została wymieniona z deweloperem na zasadzie wyższego celu. Przedmiotem zamiany był teren w Parku za Ratuszem. Dzięki temu nie powstanie deweloperka w parku - mówi. Nasza redakcja o transakcji informowała w artykule: Koniec wojny z deweloperem. Były prezydent bezskutecznie walczył o ten teren w sądzie.

Konieczna regulacja potoku?

Co będzie z budową infrastruktury drogowej na ulicy Kochanowskiego? - W tym rejonie ciągle trwają różnego rodzaju inwestycje. Do czasu ich zakończenia budowa infrastruktury drogowej mija się z celem. Na ten moment takich planów nie ma. Mamy jednak w planach przeprowadzić próby obciążeniowe na odcinku, gdzie znajdują się betonowy płyty. Jeśli podłoże będzie stabilne, rozważymy zastosowanie tańszej alternatywy w postaci nakładki asfaltowej - odpowiada wiceprezydent Przemysław Kamiński.

Ostatnią poruszaną przez przewodniczącą rady sprawą jest odwodnienie ulicy Kochanowskiego. Jej zdaniem konieczna jest regulacja potoku Kamieniczanki. Wspomina o zeszłorocznych powodziach i o tym, że to właśnie okolice ulicy Kochanowskiego zostały zalane. - To efekt mocnej zabudowy na terenach łąk dawniej będących naturalną retencją - przekonuje. Wiemy, że w tej materii też władze miasta nic nie zmienią. Regulacja potoku leży w gestii Wód Polskich, a zbiorników retencyjnych nie zamierza się budować.

Adam Kanik
[email protected]