Koniec wojny z deweloperem. Były prezydent bezskutecznie walczył o ten teren w sądzie
Część ogrodzonego parku za Ratuszem wkrótce będzie własnością gminy. Stanie się tak, bo władze Bielska-Białej doprowadziły do wymiany gruntu ze spółką deweloperską, która od kilkunastu lat jest właścicielem tego terenu. Z deweloperem przez wiele lat walczył prezydent Jacek Krywult, a sprawa trafiła nawet do bielskiego sądu, który rację przyznał spółce. Teraz problem zostanie rozwiązany polubownie na drodze zamiany. Na razie nie ma decyzji czy odzyskany teren doczeka się rewitalizacji. Rok temu, za blisko 3 mln zł, ukończona została rewitalizacja miejskiej części parku.
Uchwała wyrażająca zgodę na transakcję została przyjęta przez Radę Miejską w Bielsku-Białej w trakcie sesji w marcu. Za jej przyjęciem zagłosowało 13 radnych, pięciu wstrzymało się od głosu, nikt nie był przeciwko. Podczas czerwcowej sesji dokument został poprawiony, sprawa rozbijała się o kwestię podatku VAT, który będzie musiał zapłacić deweloper. W obu przypadkach dyskusja była krótka, żeby nie napisać żadna.
Grunt często zmieniał właściciela
Tymczasem sprawa ogrodzonego od lat parku za Ratuszem ciągnie się od 2001 roku. Jeszcze za kadencji prezydenta Bogdana Traczyka okazało się, że część parku nie jest własnością gminy. Ówczesny właściciel był zainteresowany zamianą gruntów, ale propozycje składane przez urzędników sukcesywnie odrzucał. W kolejnych latach właściciele terenu zmieniali się, aż 15 lat temu teren ten kupiła spółka Bud-Max.
Gmina ponownie prowadziła rozmowy na temat odkupienia gruntu, ale do porozumienia nie doszło. Miasto przekonywało, że deweloper dyktował zaporowe warunki i oczekiwał za grunt kwoty pięciokrotnie wyższej niż cena wynikająca z wyceny przygotowanej przez rzeczoznawcę. Współwłaściciel spółki odpierał te zarzuty i przekonywał, że chciał za nieruchomość takich samych pieniędzy, za jakie kupił grunt. Wobec braku porozumienia, spółka deweloperska teren ogrodziła i zwróciła się z wnioskiem do urzędników o zdemontowanie latarni i ławek parkowych. Deweloper planował w tym miejscu budowę apartamentowca z parkingiem, w tym celu wystąpiła do Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej o wydanie warunków zabudowy.
Przystąpili do uchwalenia planu
W odwecie prezydent Jacek Krywult zerwały rozmowy z deweloperem na temat odkupienia części parku i zawiesiły postępowanie o wydanie warunków zabudowy, bo decyzją Rady Miejskiej przystąpiono do uchwalania planu zagospodarowania przestrzennego obejmującego m.in. teren Parku za Ratuszem. Procedura rozpoczęła się na początku 2008 roku, plan przyjęto blisko dwa lata później. W planie teren ten znalazł się w obszarze zieleni parkowej bez możliwości zabudowy, czyli stracił na wartości.
Równocześnie gmina wystąpiła z wnioskiem do Sądu Rejonowego w Bielsku-Białej o przejęcie terenu poprzez zasiedzenie. - Ogrodzona część parku była terenem rekreacyjnym, podobnie jak cały park, od kilkudziesięciu lat. Dokumenty potwierdzające ten fakt pochodzą z połowy lat 70. XX wieku. Wynika z nich m.in. że Urząd Miejski opiekował się tym terenem, porządkował go, wytyczał alejki, stawiał ławki, wykonał oświetlenie - mówił kilkanaście lat temu Tomasz Ficoń, rzecznik Ratusza cytowany przez „Dziennik Zachodni”.
Część parku od lat ogrodzona
Równocześnie poprzez nadzór budowlany próbowano przymusić właściciela terenu do zdemontowania ogrodzenia. Gmina batalie sądową z deweloperem w obu instancjach jednak przegrała. Od wielu lat w sprawie odzyskania tego terenu nic się nie działo. Część parku od wielu lat pozostaje ogrodzona i o problemie zdaje się zapomnieli także mieszkańcy. Prowadzona w zeszłym roku rewitalizacja Parku za Ratuszem zakończyła się równo z ogrodzeniem, które dzieli park na teren miejski i prywatny.
Jak przekazano nam w Urzędzie Miejskim w Bielsku-Białej, gdy dojdzie do podpisania aktu notarialnego i teren stanie się miejski, ogrodzenie zostanie zdemontowane i mieszkańcy będą mogli z niego korzystać. Na obecnym etapie nie wiadomo czy pozyskana nieruchomość doczeka się rewitalizacji.
Zgodnie z dokumentem, miasto pozyska dwie działki o łącznej powierzchni blisko 1,2 tys. mkw., które położone są na tyłach parku za Ratuszem, tworząc kompleks zieleni wraz z parkiem wzdłuż rzeki Białej. W zamian deweloper otrzyma działki o powierzchni ponad 1,2 tys. mkw. położone przy ul. Kochanowskiego, w obszarze dla którego brak jest obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, ale wydana została decyzja o ustaleniu warunków zabudowy dla inwestycji w zakresie budowy dwóch budynków mieszkalnych jednorodzinnych w zabudowie bliźniaczej. W sąsiedztwie tych nieruchomości ta sama spółka, która jest stroną transakcji wymiany gruntu z gminą, buduje kilka bloków wielorodzinnych. Deweloper dopłaci także blisko 90 tys. zł stanowiącą różnicę wartości wymienianych nieruchomości.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Oceń artykuł:
60 13Komentarze 15
Władza to biznes, dla wąskiej grupy ludzi, reszta, reszta steroryzowana miejscami na listach.

Klauzula informacyjna ›