Kupione kilka tygodni temu Skody Kodiaq i Superb za ponad 1,2 mln zł, to nie jedyne nowości w ratuszowej flocie. Jak ustaliła nasza redakcja, z nowego służbowego auta korzysta także prezydent Jarosław Klimaszewski. To najnowszy model Volvo XC90 z hybrydowym silnikiem i skórzaną tapicerką. Taki samochód w najbogatszej wersji wyposażenia kosztuje nawet 450 tys. zł, ale miasto go wcale nie kupiło.

Cztery SUV-y i limuzynę kupiono z rezerwy. Zakup aut to „redukcja ryzyka nieplanowanych wydatków”

Sporej wielkości czarny SUV robi wrażenie i mocno wyróżnia się stojąc za Ratuszem, gdzie parkują pojazdy najważniejszych miejskich urzędników. Obok tabliczki z napisem „prezydent miasta” nie stoi KIA Sorento ani Toyota Camry. Teraz miejsce to zajmuje najnowsze Volvo XC90. Luksusowy SUV nie znalazł się w wykazie aktualnego taboru samochodowego Ratusza, o jaki wnosili radni PiS w interpelacji. Dlaczego?

Udzielający informacji sekretarz miasta Igor Kliś zapewne kierował się zasadą własności, bo Volvo nie zostało kupione. Jak ustaliła nasza redakcja, SUV jest wynajmowany od dealera marki za kilka tysięcy złotych miesięcznie. To najnowsza generacja Volvo XC90 z hybrydowym silnikiem o maks. mocy 455 KM.

SUV wyposażony jest w automatyczną skrzynię biegów i - jak deklaruje producent - od 0 do 100 km/h przyspiesza w zaledwie 5,4 sekundy. Korzystając tylko z silnika elektrycznego, do którego dodawana jest specjalna dwufazowa ładowarka, która naładuje baterię w ciągu trzech godzin, przejechać może do 70 km. To wystarczy, by prezydent miasta zeroemisyjnie jeździł z domu w Starym Bielsku do Ratusza.

Zajrzeliśmy do środka Volvo - pojazd z którego korzysta prezydent ma „wentylowaną tapicerkę ze skóry” w jasnym kolorze, kryształową dźwignię zmiany biegów czy spory wyświetlacz. Volvo deklaruje różnego rodzaju systemy zapewniające bezpieczeństwo i komfort kierowcy oraz pasażerów. Wśród nich klimatyzację czterostrefową, funkcję masażu na przednich fotelach czy aktywne zawieszenie pneumatyczne.

bak