Lament radnych jest zbyt wczesny, a przypisywanie minister zdrowia intencji politycznych stawia radne w roli partyjnych funkcjonariuszy - m.in. tymi słowami wiceprezydent Adam Ruśniak odpowiada na interpelację Karoliny Lewkowicz i Aleksandry Woźniak. Radne PiS pisały o „skandalicznej” decyzji Ministerstwa Zdrowia, które unieważniło konkurs, w ramach którego BCO-SM otrzymało 163 mln zł.

O unieważnieniu konkursu nasz portal szczegółowo informował w artykule: Ministerstwo unieważniło konkurs, w tle kontrola CBA. Szpital w Bielsku-Białej stracił 163 mln zł. W ramach projektu planowano m.in. zakup i utworzenie pracowni PET/CT. To urządzenie, które umożliwia bardzo wczesne wykrywanie najmniejszych zmian nowotworowych. Obecnie bielszczanie jeżdżą na badanie do Gliwic czy Krakowa.

Kilka dni po naszej publikacji przed Ratuszem konferencję zorganizowali politycy PiS, a radne Karolina Lewkowicz i Aleksandra Woźnik złożyły interpelację do władz Bielska-Białej. Pytają w niej m.in. jakie konsekwencje dla mieszkańców ma unieważnienie konkursu i jaki kroki podejmie prezydent miasta.

Adam Ruśniak najwyraźniej nie podziela obaw radnych. - Konkurs, o którym panie piszą, zostanie wkrótce powtórzony, a nasz szpital ponownie weźmie w nim udział. Jest zatem w moim głębokim przekonaniu za wcześnie, by podnosić lament z powodu utraconego dofinansowania - pisze wiceprezydent

Urzędnik jest też ostrożny w ocenie decyzji Ministerstwa Zdrowia. - Przypisując resortowi intencje polityczne wchodzą panie w rolę typowych partyjnych funkcjonariuszy, a to przecież nie polityka jest sednem działalności samorządu. Gdyby panie uważniej zaznajomiły się ze sprawą wiedziałyby panie, że to trwająca kontrola Centralnego Biura Antykorupcyjnego, które bada potencjalne nieprawidłowości podczas przeprowadzenia konkursu była bezpośrednią przyczyną jego unieważnienia - dodaje Adam Ruśniak.

- Władze miasta, ani dyrekcja BCO-SM nie zamierzają rezygnować z realizacji zaplanowanych w szpitalu inwestycji (....). Gdy tylko Ministerstwo Zdrowia ogłosi nowy termin konkursu, szpital ponownie do niego przystąpi. Konsekwencją unieważnienia pierwotnego konkursu będzie wydłużenie harmonogramu planowanej inwestycji i konieczność dalszego korzystania z niektórych usług medycznych przez pacjentów z naszego regionu w innych placówkach onkologicznych. Unieważnienie konkursu nie oznacza rezygnacji ze starań o finansowanie innych projektów związanych z rozwojem szpitala - brzmi odpowiedź.

bb