Trenuje dwa razy dziennie i ma dużo pokory. Jego celem jest złoto olimpijskie - foto
Jesienią skończy 18 lat, a już rok temu sięgnął po złoty medal mistrzostw Polski. Na swoim koncie ma także brązowy medal mistrzostw świata kadetów i srebro mistrzostw Europy w tej samej kategorii wiekowej. - Chciałbym zostać pierwszym w Polsce potrójnym mistrzem olimpijskim - mówi judoka pytany o marzenia. Jakub Kurowski odebrał w poniedziałek Harnasia dla najlepszego sportowca Bielska-Białej.
Zobacz: Judoka najlepszym sportowcem Bielska-Białej. Galę kolejny raz zdominowały panie - foto
Miniony rok był dla judoki wyjątkowy. Podczas mistrzostw Polski seniorów zdobył złoto i o 17-latku z Bielska-Białej, który jako najmłodszy zawodnik w historii zgarnął złoto, rozpisywały się media w całej Polsce. Jakub mówi, że to tylko przystanek w drodze do tego, co chce osiągnąć. W tym roku chciałby wejść na poważnie do świata seniorów, bo do tej pory jako kadet występował głównie w zawodach juniorskich.
- Mam już kwalifikację na mistrzostwa świata i Europy juniorów. Są to turnieje, które chcę wygrać, bo w ani jednym nie mam jeszcze złota, tylko dwa srebra i brąz. Później chciałbym zrobić jeszcze dwa starty kontrolne w kategorii juniorów - mistrzostwa Polski i Puchar Europy i chciałbym zacząć rywalizować z seniorami, żeby zbierać cenne doświadczenie - mówi o planach na ten rok. Wkrótce czego go... matura.
Mylić może się jednak ten, kto pomyśli, że wielka ambicja judoki PTS Janosik nie idzie w parze z pokorą. - Zawsze trzeba zdawać sobie sprawę, że każdy ma plecy i tak jak ja rzucam innych, tak każdy może rzucić też mnie. Nigdy więc nie cieszę się z drugiego czy trzeciego miejsca, bo wiem, że gdzieś popełniłem błędy i coś muszę poprawić. Wiem, że od razu muszę wrócić do pracy na salę - dodaje Kurowski.
aj
Oceń artykuł:
48 6
młody ćwiczymy, walczy i ma motywację aby sięgać po najwyższe trofea więc życzyć mu samych sukcesów a nie wyjeżdżać z jakimiś durnymi tekstami