Sprawca śmiertelnego wypadku usłyszał wyrok. Kluczowym dowodem profil genetyczny z kierownicy
Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej podtrzymał wyrok m.in. sześciu lat pozbawienia wolności i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów dla kierowcy, który będąc pod wpływem alkoholu spowodował śmiertelny wypadek na skrzyżowaniu ulicy Piastowskiej i Emilii Plater. Na podstawie m.in. profilu genetycznego zabezpieczonego z kierownicy oraz obrażeń kierującego, ustalono, że to 19-latek feralnej nocy prowadził pojazd. Jego obrońcy bezskutecznie kwestionowali te ustalenia.
Do tragicznego zdarzenia doszło nad ranem z 4 na 5 grudnia 2020 roku. Rozpędzony pojazd wypadł z ulicy Piastowskiej na wysokości Emilii Plater, uderzył w słup i wylądował na boku. Podróżowało nim trzech mężczyzn w wieku 19, 26 i 27 lat, którzy odnieśli poważne obrażenia, a najstarszy z nich w ich następstwie zmarł w szpitalu. Proces przed Sądem Rejonowym w Bielsku-Białej ruszył jesienią 2021 roku.
Zmiana kwalifikacji czynu
Dwa lata poźniej Sąd Rejonowy w Bielsku-Białej uznał za winnego wypadku 19-letniego, w momencie zdarzenia, kierowcę, który prowadził w stanie nietrzeźwości i skazał go na karę m.in. 6 lat pozbawienia wolności, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów i zapłacenie 20 tys. zł nawiązki na rzecz rannego pasażera.
Od wyroku apelowały strony i pod koniec grudnia zapadł prawomocny wyrok. Jak poinformowała nas sędzia Joanna Banaś-Paluch, utrzymany został wyrok w zakresie m.in. sześciu lat więzienia i dożywotni zakaz prowadzeni pojazdów dla Kacpra P., ale zmieniono kwalifikację prawną - mężczyzna został skazany za spowodowanie wypadku, którego następstwem była śmierć innej osoby, a karę wobec niego zaostrzono ze względu na fakt, że w trakcie prowadzenia pojazdu był nietrzeźwy. Miał ponad 1,8 promila.

Nasza redakcja dotarła do uzasadnienia wyroku wydanego przez Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej - to m.in. na podstawienie opinii kryminalistycznej ustalono, że pojazdem feralnej nocy kierował Kacper P., choć obrona od początku kwestionowała te ustalenia. Potwierdzać ma to zabezpieczony na poduszce powietrznej z kierownicy pojazdu profil genetyczny, który jest zgodny z profilem genetycznym oskarżonego.
Świadek słyszał trzy hałasy
Ponadto po wypadku stwierdzono u Kacpra P. m.in. drobne, powierzchniowe otarcia okolicy przedniej pachy lewej (wielkości dłoni) oraz nikły obrzęk barku lewego. Sąd twierdzi, że mogły one powstać od pasów bezpieczeństwa. Odrzucono także twierdzenia obrony oskarżonego, że do wypadku mógł doprowadzić inny pojazd poruszający się ulicą. - Analiza zapisu z kamer monitoringu (...) nie wskazuje, aby jakikolwiek pojazd (...) mógł utrudnić przejazd samochodu marki (...) - stwierdzono w uzasadnieniu wyroku.
W procesie zeznawał świadek, który twierdził, że słyszał trzy następujące po sobie dźwięki, które mogły sugerować udział innego pojazdu w zdarzeniu. Sąd ustalił, że przebieg wypadku - uderzenie pojazdu w barierkę, następnie w słup i skarpę ziemną, przewrócenie się samochodu na bok, upadek złamanego uderzeniem słupa, musiał spowodować serię odgłosów odebranych przez świadka jako trzy hałasy.
Udział innego pojazdy wykluczył także biegły, który „jednoznacznie stwierdził, iż brak deformacji słupka znaku (nakazu jazdy z prawej strony znaku umieszczonego na wysepce skrzyżowania, gdzie doszło do wypadku - red.), postać i kierunek deformacji jego tarczy wykluczają, aby w znak uderzył pojazd (...), który mógłby wymusić pierwszeństwo na oskarżonym, jak twierdziła obrona” - czytamy w uzasadnieniu.
xxx
Bardzo obszernie stanowisko dwóch pełnomocników oskarżonego przedstawialiśmy w artykule: Nadal nie wiadomo, kto odpowiada za śmierć 27-latka. Poważne błędy policji i prokuratury? Skazanemu, po otrzymaniu uzasadnienia, przysługuje prawo wniesienia skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Oceń artykuł:
40 4
Dostał 6 lat, a górna granica z 177kk wynosi 8. Pewnie istotny był niski wiek i zapewne niekaralność.