Skok bezrobocia w Bielsku-Białej. Tymczasem zwolnienia w zakładach dopiero ruszają
Stopa bezrobocia w listopadzie zeszłego roku wzrosła w Bielsku-Białej do 2,0 proc. To niewielki wzrost, ale na horyzoncie zwolnienia grupowe w kilku zakładach i fabrykach. To m.in. Hutchinson czy Shiloh, o czym już informowaliśmy na łamach portalu.
Na lokalnym rynku pracy, stopa bezrobocia na koniec listopada ubiegłego roku - z odniesieniem do października - wyniosła według GUS: w Polsce 5,0 proc. (wzrost o 0,1 p.p.), w województwie śląskim 3,5 proc. (bez zmian), w Bielsku-Białej 2,0 proc. (wzrost o 0,1 p.p.), a w powiecie bielskim 3,1 proc. (bez zmian).
Czytaj: Dwa duże zakłady zapowiedziały zwolnienia. Kolejne spółki z Bielska-Białej też będą zwalniać
Czytaj także: Nie zwolnienia, a likwidacja kolejnej bielskiej fabryki. Pracę straci blisko 200 osób
Pod koniec roku do Powiatowego Urzędu Pracy w Bielsku-Białej zgłoszono 617 ofert pracy. Poszukiwani są m.in. lekarze i pielęgniarki. Skalę potrzeb można w pełni zobaczyć na stronach Beskidzkiej Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Bielsku-Białej - na pielęgniarki czekają aż 84 propozycje pracy.
BIL na swojej stronie ma ponad 20 ofert dla lekarzy. Są nawet ogłoszenia oferujące pracę w… Słupsku.
bb
Oceń artykuł:
39 121
wydamy 100 baniek na Banialuke to miejsca pracy będą.
Na górnym śląsku się nauczyli jak restrukturyzować poprzemysłowe tereny żeby szybko coś nowego powstało i przede wszystkim nie leżało "ugorem". Zasada chcesz kupić pokaż co i do kiedy tu zrobisz. A nie "kiedyś się zrobi - ziemia jeść nie woła a ceny rosną".