Nie gaśnie spór, jaki od tygodni trwa pomiędzy deweloperem a dyrekcją prywatnej szkoły Europejczyk, która działała w budynkach dawnej Befamy. Prawdopodobnie nocą firma realizująca prace na rzecz nowego właściciela wybiła okna w budynku, a dziś rozpoczęła się rozbiórka. - Dlaczego uczyniliście zakładnikami sporu nasze dzieci? - pyta oburzony rodzic uczennicy z klasy, która w przyszłym tygodniu miała pisać próbne egzaminy. Od poniedziałku zdalnie uczy się 160 dzieci. 

W ostatnich kilkunastu godzinach policja na terenie Befamy interweniował co najmniej dwukrotnie. W obu przypadkach wzywał ją dyrektor prywatnej szkoły Europejczyk. Dziś rano budynek placówki oświatowej pozbawiony jest okien. Wszystko wskazuje, że nowy właściciel terenu i inwestor - spółka RECAP SPV 15 - przystąpił do wyburzenia budynku. Podmiot jest powiązany osobowo i kapitałowo z Grupą Cavatina.

Dzieci cierpią, bo nie dogadali się dorośli

- Dlaczego uczyniliście zakładnikami sporu nasze dzieci? W przyszłym tygodniu były zaplanowane egzaminy próbne dla VIII klas i nie mamy pewności, czy w ogóle się odbędą. Mamy teraz szukać nowych szkół dla naszych dzieci, czy czekać na dalszy rozwój sytuacji?  - pyta rodzic uczennicy ze szkoły Europejczyk.

- Cavatina działa z pozycji siły. Blokuje dzieciom możliwość realizowania obowiązku szkolnego. Deweloper próbuje uchodzić za mecenasa kultury w naszym mieście budując salę koncertową, powołując orkiestrę, a dzieci się dla niego nie liczą i są wyrzucane na bruk - dodaje oburzony rodzic.

W środę redakcja otrzymała stanowisko delegatury Kuratorium Oświatu w Bielsku-Białej. Czytamy w nim, że dyrektor prywatnej szkoły Europejczyk poinformowała organ nadzoru pedagogicznego o problemach związanych z wynajmowanym budynkiem. - Dyrektor został zobowiązany do bieżącego kontaktu z tutejszym urzędem, celem monitorowania sytuacji w szkole. Śląski Kurator Oświaty wspomaga dyrektora szkoły w podejmowanych działaniach mających na celu zachowanie ciągłości procesu dydaktyczno-wychowawczego, a także monitoruje sytuację w szkole, działając w ramach swoich uprawnień i kompetencji.

Rewitalizacja pod nadzorem konserwatora

Istotą sporu jest to, czy doszło do skutecznego wypowiedzenia umowy wynajmu nieruchomości. Teren po zakładzie B dawnej Befamy formalnie zmienił właściciela w sierpniu. Prywatna szkoła Europejczyka była ostatnim podmiotem, który nie wyprowadził się z tego terenu. Stanowisko dewelopera ukazało się w artykule TUTAJ. Odpowiedź dyrekcji prywatnej szkoły Europejczyk dostępna jest w artykule TUTAJ.

Na terenie o łącznej powierzchni ok. 1,5 hektara i graniczącym z ulicami Michałowicza, Rejtana i Sikornik powstać ma osiedle mieszkaniowe z 316 lokalami. Decyzją miejskiego konserwatora zabytków wyburzone mogą zostać tylko te obiekty po dawnej Befamie, które nie przedstawiają wartości historycznej.

Deweloper zobowiązał się także do częściowej rozbudowy ulicy Michałowicza i uzyskania ZRID przebudowy skrzyżowania z ulicą Partyzantów. Inwestycja ma zostać oddana w 2026 roku. Do tematu powrócimy.

bak