Gorzki list od mieszkańca. „Podwyżki opłat byłyby zasadne, gdyby powstały duże parkingi”
Do piątku trwały konsultacje podwyżek w strefie płatnego parkowania w Bielsku-Białej. Propozycję zmian w liście przesłanym do redakcji komentuje zmotoryzowany bielszczanin. - Zamiast strefy płatnego parkowania powinny powstać duże miejskie parkingi, dobrze skomunikowane i wówczas pobieranie opłat byłoby w pełni uzasadnione - uważa. Plany budowy parkingów są od lat, ale... na planach się kończy.
Czytaj: Miasto konsultuje podwyżkę. Wyższe opłaty zachęcą mieszkańców do korzystania z MZK?
Zmotoryzowany mieszkaniec ma swój punkt widzenia na podwyżki, które wejdą w życia od 1 lutego 2025 roku. Publikujemy otrzymany od niego list w całości, odsyłając do naszej pracy redakcyjnej.
- Powodem takiego rozwiązania (podwyżek opłat - red.) jest „silna” urzędnicza chęć wzbudzenia rotacji stale zwiększającej się liczby parkujących pojazdów w SPP, ograniczenia czasu parkowania w obrębie pasów drogowych na terenie śródmieścia, zmniejszenia natężenia ruchu pojazdów poszukujących wolnych miejsc parkingowych, a także poszanowania istniejącej infrastruktury drogowej i środowiska naturalnego.
W dalszej treści uzasadnienia podwyżki opłat za parkowanie jest zwiększenie zainteresowania MZK (kilka dni później Ratusz ogłosił podwyżki cen biletów). Mieszkaniec uważa, że w tym zakresie brakuje analiz. - Chcemy Wam podnieść opłaty za parkowanie i nie posiadamy badań w zakresie: liczby pojazdów wjeżdżających do centrum miasta oraz zmiany liczebności użytkowników komunikacji publicznej wśród posiadaczy samochodów osobowych sprzed i po wprowadzeniu do życia opłat, a przyda nam się trochę grosza w budżecie, więc podniesiemy Wam opłaty pod legendą poszanowania infrastruktury i chęci wpłynięcia na użytkowane przez Wasz samochodów osobowych (chociaż wiemy, że i tak z nich nie zrezygnujecie).
- Jak zwykle najważniejsze nie jest to, co zostało napisane, a to, co nie zostało napisane - otóż niebawem Polska jako kraj członkowski UE będzie musiała w miastach powyżej 100 000 mieszkańców zabraniać wjazdu do centrów miast samochodom niespełniających „ekologicznych norm” spalania - dodaje. Nasza redakcja temat wprowadzenie strefy czystego transportu w Bielsku-Białej sprawdzała w artykule TUTAJ.
- W związku z tym, że Polacy jeżdżą średnio samochodami nie nowszymi niż 10 lat wiadome jest, że „problem” wjeżdżających do centrum Bielska-Białej samochodów rozwiąże się sam, więc to jest ostatni moment na wydrenowanie z kieszeni kierowców dodatkowych opłat i danin na rzecz miasta, które niebawem mogą drastycznie się zmniejszyć. Ot, cała prawda i tak powinno brzmieć uzasadnienie projektu.
- PS. Od lat włodarze miasta zabiegają o to, by centrum miasta było ożywione, by mieszkańcy miasta i okolicznych miejscowości przyjeżdżali do centrum, by tu zostawiać swoje pieniądze, by miasto się rozwijało gospodarczo i turystycznie. Nie tędy droga, aby podnosić opłaty za parkowanie.
- W wyniku strefy płatnego parkowania każdego dnia cierpią ludzie, którzy muszą ogarnąć swoje sprawy w centrum, pracują tam lub żyją. Zamiast strefy płatnego parkowania powinny powstać duże miejskie parkingi, dobrze skomunikowane i wówczas pobieranie opłat byłoby w pełni uzasadnione. W obecnym wydaniu strefa płatnego parkowania jest zwyczajną karą za parkowanie dla zwykłych obywateli, niczym więcej.
O planach budowy parkingu wielopoziomowego przy ulicy Lwowskiej i Krakowskiej pisaliśmy TUTAJ.
bb
Oceń artykuł:
113 16