Zbierają podpisy, by odwołać prezesa. Pracownicy mają dość i składają wypowiedzenia
W piątek kibice Podbeskidzia rozpoczęli zbiórkę podpisów pod petycją do prezydenta Jarosława Klimaszewskiego. - Ostatnie dni i tygodnie pokazały nam wszystkim, że sytuacja w klubie staje się nie tylko alarmująca, ale i wymagająca pilnych oraz zdecydowanych działań - piszą i domagają się dymisji Krzysztofa Przeradzkiego. Klub ma wciąż zaległości finansowe, a pierwsi pracownicy złożyli wypowiedzenia.
Zbiórka podpisów ruszyła w piątek. W petycji nawiązują do niedzielnych ekscesów w trakcie derbów Bielska-Białej i zbagatelizowania zagrożenia, o którym informowała policja. - W efekcie doszło do aktów przemocy, burd, ekscesów i sytuacji, która w historii naszego miasta miejsca jeszcze nie miała. Rodzi się więc fundamentalne pytanie, dlaczego zignorowano zagrożenie? Dlaczego najwyżsi decydenci w spółce przebywali w tym czasie na urlopie? - pytają mając na myśli Krzysztofa Przeradzkiego.
Kibice zwracają uwagę, że Przeradzki nie radzi sobie z zarządzaniem klubem. - Blisko rok kadencji prezesa to pasmo samych porażek, błędnych decyzji, braku wizji i rozwoju oraz nieustannego ośmieszania klubu na arenie lokalnej, jak i ogólnokrajowej. Wszyscy się chyba zgodzimy, że zarządzenie spółką miejską, a już szczególnie tak specyficzną, jak klub sportowy wymaga niezwykłego zaangażowania i życia klubem - mówiąc kolokwialnie - 24/7. Prezes Przeradzki jest jednak od tej wizji funkcjonowania widocznie oderwany.
W dalszej treści petycji pojawia się informacja, że klub posiada zaległości wobec pracowników biurowych, trenerów akademii, czy BBOSIR-u. - To kolejny raz rodzi pytanie o kompetencje do zasiadania na tak ważnym stanowisku i umiejętności menedżerskie Krzysztofa Przeradzkiego, które były tak mocno zachwalane przez Pana Wiceprezydenta Piotra Kucię w momencie nominacji - piszą dalej w petycji.
Uwagę kibiców zwraca również sama nominacja. - A dokładnie fakt, (...), że osoba szerzej nieznana w środowisku objęła kluczowe stanowisko w miejskiej spółce. Niestety, również w tej sprawie media (Radny prezydenta uderza w... wiceprezydenta. W tle konkurs, w którym do rozdania jest 8 mln zł - red.) rozpisywały się o dość dwuznacznych kulisach nominacji przez Wiceprezydenta Piotra Kucię, który znał się z Panem Przeradzkim z wcześniejszych zajęć i jak pokazał czas, wybór ten był jednoznacznie błędny.
- Sytuacja sportowa, czyli ta, która jest w klubie piłkarskim najważniejsza, także budzi nasz niepokój. Klub, który dysponuje jednym z największych budżetów w 2. lidze, aktualnie szoruje po dnie ligowej tabeli.
Petycję od piątku podpisało już blisko 1 tys. osób. Pełna treść dostępna jest TUTAJ.
bb
Oceń artykuł:
182 20