W budynkach wielorodzinnych na wielu bielskich osiedlach pojawiły się ulotki dotyczące sygnałów alarmowych i komunikatów ostrzegawczych. Zatytułowane są „Obrona cywilna miasta Bielska-Białej”, a ich autorem jest Ratusz. Fakt pojawienia się ulotek na klatkach schodowych spowodował ciekawość mieszkańców i przyczynek do snucia teorii spiskowych. Czy powinniśmy szykować się do wojny?

Czytaj: „Ta ustawa nigdy nie miała szczęścia”. Ostatni kataklizm pokazał jak bardzo jej potrzeba

Wojenny scenariusz wydaje się apokaliptyczny, ale przecież w obecnej sytuacji geopolitycznej wcale nie niemożliwy. Co wówczas? Pojawiają się wiadomości i komunikaty w TV, internecie czy radiu. Skupmy się na Bielsku-Białej - w mieście zaczynają wyć syreny. I co dalej? - Raczej wystąpiłby chaos, przynajmniej na początku - mówił niedawno Krzysztof Gałuszka, szef zarządzania kryzysowego w Ratuszu.

Sygnały alarmowe i komunikaty

Tymczasem na początku października w wielu budynkach wielorodzinnych na terenie miasta pojawiły się broszury zatytułowane „Obrona cywilna miasta Bielska-Białej”. Dowiadujemy się z nim m.in. w jaki sposób ogłaszany i odwoływany jest alarm, a także jak wyglądają komunikaty ostrzegawcze.

W przypadku ogłoszenia alarmu rozlega się sygnał dźwiękowy w postaci modulowanej syreny, która trwa przez 3 minuty, równocześnie za pomocą środków masowego przekazu powtarzana jest trzykrotnie zapowiedz słowna: „Uwaga! Uwaga! Uwaga! Ogłaszam alarm” z podaniem przyczyny i rodzaju alarmu.

Komunikaty dotyczyć mogą zagrożenia skażeniami oraz uprzedzenia o klęskach żywiołowych. Na ulotkach znajduje się instrukcja dotycząca tego, jak zachować się w przypadku alarmu. - Po usłyszeniu sygnału alarmowego lub komunikatu ostrzegawczego należy działać szybko, rozważnie i bez paniki, powiadomić rodzinę i sąsiadów o zagrożeniu i postępować zgodnie z poleceniami zawartymi w komunikatach.

To potrzebna profilaktyka

Zamieszczone ulotki wywołały konsternację. - Pojawiły się na klatkach schodowych, w przedszkolach i szkołach. Czyżbyśmy mieli się już szykować na zagrożenie? - pyta ktoś w mediach społecznościowych 

- To jest próba zwiększenia świadomości podstaw obrony cywilnej, która jest w Polsce zerowa. Jeżeli na coś się mamy przygotowywać, to na więcej działań i inicjatyw tego typu. I bardzo dobrze. Może mogliby zrobić gruntowny przegląd i remont miejskich schronów, bo to jest jakaś komedia - słusznie zauważa inny.

Skontaktowaliśmy się z zarządzaniem kryzysowym, który na szczeblu gminnym funkcjonuje w strukturach Ratusza. Tam potwierdzono nam, że rzeczywiście chodzi wyłącznie o profilaktykę. - Ulotki są czysto informacyjne. Otrzymały je wszystkie spółdzielnie i na naszą prośbę są wywieszane. Czasy są, jakie są, ale nie mamy informacji o tym, by Bielsko-Biała miało stać się celem jakichkolwiek ataków - słyszymy.

Adam Kanik
[email protected]