„Western” dobiega końca? Inspektorzy nadzoru mają zastrzeżenia do prowadzonej działalności
W budynku przy ul. Mickiewicza w Bielsku-Białej, którego lokatorzy uprzykrzają życie sąsiadom, prowadzona jest działalność zamieszkania zbiorowego - to wynik kontroli przeprowadzonej przez nadzór budowlany. Po ostatnich publikacjach medialnych sytuacja na osiedlu miała jednak nieco uspokoić się. - Właściciel budynku podjął rozmowy z sąsiadami, awantur i libacji jest znacząco mniej - mówi poseł Bronisław Foltyn, który podobnie jak radni PiS podjęli interwencję w temacie.
To dalszy ciąg sprawy, o której na łamach Kroniki Beskidzkiej oraz portalu pisaliśmy miesiąc temu. Mieszkańcy budynku wielorodzinnego mieli dość uciążliwego sąsiedztwa. - Na porządku dziennym są krzyki oraz imprezy do późnych godzin nocnych, picie alkoholu poza budynkiem, uciążliwe dla otoczenia palenie papierosów w miejscach do tego nieprzeznaczonych, awanturowanie się - relacjonowali nam.
Podziękowania za poruszenie problemu
Budynek zamieszkują obywatele Ukrainy, ale także Polacy. To głównie napływowi pracownicy. - Lokale wynajmowane są długoterminowo, w budynku mieszka m.in. małżeństwo, które mieszka w nim od około sześciu lat, czyli od momentu, gdy nabyłem i wyremontowałem nieruchomość - zapewniał nas właściciel obiektu. Po naszej publikacji do redakcji portalu wpłynął list od jednego z mieszkańców z podziękowaniami za poruszenie tematu. Nagłośnienie problemu sprawiło, że doszło do prób rozwiązania sytuacji.
Kilka dni temu do sprawy wrócił poseł Bronisław Foltyn, który poinformował, że „ukraiński western” chyba dobiega już końca. - Urzędnicy wreszcie na poważnie zajęli się problemem. Co prawda ta nielegalna przeróbka trzech mieszkań na hotel pracowniczy dla kilkudziesięciu osób, to jest tylko wierzchołek góry lodowej, ale mimo wszystko trzeba docenić, że coś w tej sprawie zaczyna się dziać - napisał i zamieścił zdjęcie odpowiedzi na pismo wysłane do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego.
PINB: w budynku działa hostel
W związku z interwencją posła, PINB przeprowadził kontrolę nieruchomości. W jej trakcie stwierdzono, że właściciel wynajmuje znajdujące się w nim trzy lokale mieszkalne na czas nie krótszy niż rok. Ustalenia pokrywają się ze słowami polsko-czeskiego biznesmena, który w sierpniu deklarował nam, że wynajmuje jako osoba prywatna trzy lokale mieszkalne (o sprawie pisaliśmy w artykule TUTAJ).
Zdaniem inspektorów PINB, budynek jest jednak obiektem zamieszkania zbiorowego. Dlatego wszczęte zostało postępowanie administracyjne w sprawie zmiany sposobu użytkowania budynku mieszkalnego wielorodzinnego na budynek zamieszkania zbiorowego - czytamy w dokumencie.
Taka sytuacja oznacza, że właściciela nieruchomości obowiązywać będą inne przepisy, a jeśli ich nie spełni, może dojść do zamknięcia obiektu. W rozmowie z portalem poseł Bronisław Foltyn przekazał, że sytuacja przy ul. Mickiewicza nieco się uspokoiła. Właściciel budynku podjął rozmowy z sąsiadami, awantur i libacji jest znacząco mniej. - Dostałem też odpowiedzi ze straży miejskiej i policji. Przedstawili statystyki i zapewnili, że teren jest objęty szczególnym dozorem - przekazał nam parlamentarzysta.
Adam Kanik
[email protected]
Zdjęcie: FB posła Bronisława Foltyna
Oceń artykuł:
100 12Komentarze 1
