Zaprzestania prac związanych z utworzeniem parku naturalistycznego u zbiegu ul. Stawowej i Spółdzielców w Bielsku-Białej domaga się część mieszkańców pobliskiego osiedla. - Obszar objęty planowanymi zmianami jest ostoją i bezpieczną przestrzenią dla cennych roślin i zwierząt, w tym gatunków chronionych - piszą autorzy protestu. Miasto w lipcu ogłosiło konsultacje społeczne projektu, który zakładał utworzenie w tym miejscu zespołu przyrodniczo-krajobrazowego. Plan zagospodarowania tego terenu ma ponad 15 lat, ale dotychczas z różnych względów nie doczekał się realizacji.

Teren zlokalizowany jest w dzielnicy Aleksandrowice pomiędzy osiedlami Wojska Polskiego oraz Kopernika. Łączna powierzchnia terenu wynosi ok. 2,23 ha, a wzdłuż jego południowej oraz wschodniej granicy opracowania przepływają dwa cieki wodne. Skarpę da się zlokalizować już na mapie z 1763 roku.

Projekt przepadał w głosowaniu mieszkańców

O planach ingerencji w to miejsce redakcja naszego portalu informowała już jesienią 2023 roku (TUTAJ), choć pierwsze plany zagospodarowania tego terenu sięgają 15 lat wstecz. Utworzyć w tym miejscu przestrzeń dla mieszkańców próbowano w ramach kilku edycji budżetu obywatelskiego. Bezskutecznie. 

Teraz koncepcję zagospodarowania dzikiego terenu przedstawił Ratusz (omówiliśmy ją w artykule: Cenny teren zmieni się w osiedlowy park? Ostatni dzień konsultacji WIZUALIZACJA). Jednym z założeń jest zagospodarowanie terenu w poszanowaniu istniejącej roślinności i dostosowanie go do zróżnicowanej rzeźby terenu poprzez utworzenie ścieżek pieszych o swobodnym układzie, kładek i schodów. Powstać ma niewielki parking. Planowane jest uporządkowanie terenu, wprowadzenie nowych nasadzeń roślin, utworzenie miejsc odpoczynku, tarasów, obiektów małej architektury, oświetlenia i monitoringu.

Taki plan nie podoba się wszystkim mieszkańcom pobliskiego osiedla. Kilka dni temu ruszyła zbiórka podpisów pod petycją w sprawie „zachowanie naturalnego i bioróżnorodnego charakteru tych terenów, które już historycznie na mapach w XVIII wieku pełniły rolę zielonych enklaw”. Autorką petycji jest była kandydatka na stanowisko prezydenta Bielska-Białej i aktywistka miejska Magdalena Madzia.

Bytuje tam 40 gatunków ptaków i ssaków

- Obecnie tereny te stanowią ważny element ekosystemu lokalnego, są zielonymi płucami dwóch osiedli - zwłaszcza po przeprowadzonej przebudowie ulicy Cieszyńskiej, w wyniku której wycięto ponad 1500 drzew oraz przed planowaną rewitalizacją linii kolejowej Bielsko-Biała-Skoczów, która spowoduje cięcia istniejącego drzewostanu. Obszar objęty planowanymi zmianami jest ostoją i bezpieczną przestrzenią dla cennych roślin i zwierząt, w tym gatunków chronionych. Jak wynika z samej ekspertyzy stanowiącej dokument w projekcie, bytuje tam 32 gatunków ptaków, osiem gatunków ssaków, w tym sarny (z małymi), dwa gatunki bezkręgowców i inne cenne gatunki - to argumenty przytaczane w petycji.

Pada także argument, że od powstania ponad 20 lat temu koncepcji stworzenia parku na tym terenie, bardzo wiele się zmieniło - powstały tereny rekreacyjne w pobliżu osiedli Wojska Polskiego, Kopernika i Polskich Skrzydeł, liczne zieleńce, dosadzono drzewa i zadbano o miejsca do spoczynku.

Protestujący oczekują m.in. wprowadzenie działań ochronnych i programów edukacyjnych, które pomogą zwiększyć świadomość mieszkańców na temat wartości przyrodniczych tych terenów oraz wytyczenie ścieżki edukacyjnego wzdłuż krawędzi obszaru bez ingerencji w jego ekosystem. Petycja dostępna jest TUTAJ.

Bartłomiej Kawalec
[email protected]