Kilka dni temu miasto obiegła przykra informacja - zamyka się jedna z najstarszych siłowni w Bielsku-Białej. Chodzi o Fitness Center 24, które mieści się w dawnych zabudowaniach Fabryki Maszyn Włókienniczych „Befama”. Plany związane ze sprzedażą terenu powodują, że kolejne firmy zaczynają obawiać się o swoją przyszłość. Jak ustalił nasz portal, w maju wydane zostały tzw. warunki zabudowy, a nowy inwestor planuje w tym miejscu realizację inwestycji mieszkaniowo-usługowej. Kilka dni temu spółka RECAP SPV 15 wystąpiła o wydanie pozwolenia na budowę. Wcześniej większość budynków pofabrycznych zostanie wyburzona.

Czytaj: Właściciel Cavatiny kupuje dawne zakłady Befamy w centrum miasta. Wiemy, co chce budować

W budynkach mieszczących się w rejonie ul. Michałowicza, Rejtana i Sikornik działa, a raczej działało, kilkanaście firm. Spora część z nich jest już zamknięta, inne planują przenosiny. Tylko do końca tego tygodnia działać będzie zasłużona siłownia, jedna z najstarszych na terenie Bielska-Białej.

Część firm już odeszła

- Każda droga ma swój kres i niestety dotyczy to również naszego klubu. Po 15 latach pełnych uśmiechu i sportowego wysiłku jesteśmy zmuszeni opuścić mury Befamy. Dziękujemy Wam, że byliście z nami, że wybieraliście to miejsce na najlepsze treningi - poinformowali właściciele Fitness Center 24.

Znana siłownia to nie jedyna firma, która może zniknąć z Befamy. Kolejni najemcy, w związku z planami sprzedaży terenu, zaczynają obawiać się o swoją przyszłość. Zamknięty został m.in. kryty skatepark, klub sportów walki Berserker’s Team przeniósł się do Wapienicy, z kolei właściciel warsztatu samochodowego poinformował nas, że również złożył już rezygnację z najmu. Pozostali jeszcze się zastanawiają.

W dawnej Befamie działa m.in. hurtownia opakowań, która niedawno zaadaptowała nową halę. - Nie dostaliśmy wypowiedzenia, żadnych oficjalnych informacji na temat przeprowadzki nie mamy - słyszymy od kierownika. Sklep medyczny też - póki co - zostaje, ale szefowa ponoć rozgląda się na nową lokalizacją. Nadzieje, że ostateczna umowa sprzedaży nie zostanie podpisana wyrażają także klienci klubu oferującego treningi w squasha. Pracownicy zakładają, że przynajmniej do końca roku firma będzie działać.

Inwestor ma już tzw. WZ-kę

W trudnej sytuacji jest z pewnością działająca na tym terenie anglojęzyczna szkoła podstawowa, która dysponuje odnowionymi wnętrzami. Dyrektor, choć była na miejscu, za pośrednictwem sekretarki przekazała jednak, że dziennikarzy przyjąć może dopiero 1 lipca, zatem komentarza nie otrzymaliśmy.

- Wypowiedzenia nie dostałam, za to podwyżkę czynszu. Czekam na rozwój wydarzeń - mówi nam z kolei właścicielka salonu urody. Podobne słowa wypowiadane są w serwisie rowerowym i dużym sklepie z płytkami ceramicznymi. - Jak nie tutaj, to będziemy działać gdzie indziej - dodaje jego kierownik.

Jak dowiedział się portal, umowa sprzedaży gruntów po dawnych załadach Befamy nie została jeszcze sfinalizowana, ale w maju inwestor zainteresowany tym terenem otrzymał tzw. warunki zabudowy i najpewniej niebawem transakcja dojdzie do skutku. Docelowo plany są takie, aby w miejscu dawnej Befamy funkcją dominującą była wielorodzinna zabudowa mieszkaniowa, część usługowa ma stanowić jedynie dodatek. Większość budynku zostanie wyburzona, a część chroniona decyzją miejskiego konserwatora zabytków zostanie zaadaptowana do nowej funkcji. Do tematu będziemy niebawem wracać.

xxx

W miniony piątek spółka RECAP SPV 15 wystąpiła o wydanie pozwolenia na budowę, które zakłada m.in. przebudowę, rozbudowę i nadbudowę wraz ze zmianą sposobu użytkowania terenu przy ul. Michałowicza, Rejtana i Sikornik. Powstać mają tam budynki z garażami podziemnymi i nadziemnymi. 

Adam Kanik
[email protected]